1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012) - Strona 36

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 16 lut 2012, 18:53

Ale już się przyzwyczaiłem, że co by nie zrobił w tym sezonie to i tak będzie źle.
Normalka. Pato wraca po miesiącu po urazie, zaliczył chyba dwie sesje z drużyną, wychodzi do sytuacji sam na sam, co przy napastniku samo w sobie jest małym sukcesem, po czym w dobrej sytuacji oddaje przyzwoity strzał, Szczęsny broni - klapa, bo miał podać (co tam, że Ibrę kryła chyba dwójka graczy), co za beznadziejny grajek.
Emanuelson ostatni uraz miał sto lat temu, trenuje normalnie, nie jest przemęczony, bo czasem się go zmienia w trakcie meczu, ma fatalną sytuację do strzału, ale super do podania, ale i tak uderza bez sensu, piłka nad bramką - nic złego się nie stało.

Robinho był wczoraj poza Ibrą najlepszy na boisku. Silva nie zasłużył na tak wysokie noty, bo choć zagrał bezbłędnie, to na wysoką notę obrońców zawsze wpływa postawa atakujących rywali. Silva zagrał bezbłędnie, bo rywale na niego nie naciskali i nie miał prawa mieć problemów ze wczorajszą ofensywą Arsenalu.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 16 lut 2012, 19:00

Ja bym sie tak nie rozplywal nad Robinho (ktory naturalnie zagral bardzo dobre zawody ale to powinna byc norma a nie anomalia) i Milanem.
Jezeli Antonini dwa razy wychodzi sam na sam z bramkarzem to jak dysponowany musi byc przeciwnik?

Arsenal zagral tragicznie i chociaz oczywiscie to zwyciestwo cieszy to wstrzymam sie z ocena gry Milanu przynajmniej do meczu ze Stara Dama na SS.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8654
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 489

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 16 lut 2012, 19:11

Chlopaczek pisze:Jezeli Antonini dwa razy wychodzi sam na sam z bramkarzem to jak dysponowany musi byc przeciwnik?
No własnie, 4:0 może zaślepiać.

Zobaczymy co będzie jak trafimy na kogoś lepszego, gdzie obrońcy nie będą się potykać. Obejrzymy wtedy Robinho i Pato(a może lepiej, żebyśmy jego nie zobaczyli).

PS
Nie chodziło mi, żeby Pato podał do Ibry. Wystarczyło, żeby lepiej strzelił. Tłumaczcie się dalej brakiem okresu przygotowawczego. Widziałem co zrobił z Interem i szybko o nim zdania nie zmienię. MarcinW próbował komuś przetłumaczyć czym obecnie jest Pato, bezskutecznie. Więc ja nawet nie próbuje.

e: Boruc niedawno zatrzymał Milan :)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15771
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2321
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 mar 2012, 14:32

Arsenal jest w gazie. Arsenal w świetnej formie, w ostatnich dwóch domowych meczach 12 bramek strzelonych, mecz na wyjeździe w Liverpoolu pokazał, że forma wyjazdowa dalej zła. Ale jest świetna sytuacja i aż żal się robi, że Włosi 4 bramki wsadzili bo kurna nawet 3-1 czy 2-0 możnaby teraz było odwrócić. Z 4-0 będzie ciężko i gdyby nie nasze ostatnie wyniki i to, że to Milan który ma historię pieprzenia takich rzeczy, nie dawałbym nam szans. Teraz jestem z Wengerem - daje nam 5% szans. Wenger i Gibbs zapowiedzieli, że najważniejsze to wierzyć w siebie i zrobić to, co Milan zrobił nam.

Oczywiście szanse są na to tak okropnie małe, ale jednak są, a rolą kibica jest wiara w niemożliwe.

Gorzej wygląda sytuacja kadrowa. Nie ma Benayouna, Artety ani Diaby'ego. Występ Rosicky'ego i Gibbsa stoi pod znakiem zapytania. Wenger zapowiedział, że zagra Van Persie. W obliczu tych kontuzji może być tragicznie. Mamy jednego (!) środkowego pomocnika który jest zdrowy. Jeśli Gibbs nie żyje to obrona będzie składać się z Sagni, Koscielnego, Djourou i Vermaelena. Jeśli Djourou też kontuzjowany to będzie Sagna-Koscielny-Vermaelen-Miquel :lol: W pomocy wystawiłby 4-4-2 jeśli Rosicky nie możę zagrać. Chamberlain z Songiem, na skrzydłach Gervinho z Walcottem i w ataku Van Persie z Chamakhiem lub Parkiem. Tak tragicznie kadrowo nie było od dawna (wydaje mi się, że co roku to pisze :lol: )

Taka może być nasza XI jeśli i Rosicky i Gibbs nie zagrają (mysle ze chociaz jeden z nich a moze nawet obaj zagraja no ale):

------------Szczęsny--------------
Sagna-Koscielny-Vermaelen-Miquel
Gervinho-Song-Chamberlain-Walcott
-----Van Persie-----Chamakh--------

Trzeba wierzyć. Szanse są naprawdę małe, ale trzeba wierzyć. Nie uda się, trudno, nikt się nie spodziewa, że się uda. Uda się, będziemy w siódmym niebie.

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16256
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2881
Lokalizacja: Piekło

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 05 mar 2012, 14:48

Ja ze swojej strony chciałbym dodać, że Milan pomimo tych wszystkich kontuzji także znajduję się w świetnej formie więc można spodziewać się wyrównanego spotkania na moje oko. Chociaż problemy w pomocy mogą tą równowagę zachwiać to w moim odczuciu nie aż tak bardzo.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 05 mar 2012, 14:52

Arsenal się podniósł po tej porażce z Milanem i pokonał dwóch ciężkich rywali ;) Myślę, że RvP może narobić szumu w rewanżu. Motywacja może zdziałać cuda.

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 05 mar 2012, 14:53

Przypomina mi sie mecz Manchester United - Roma, z ktoregos z poprzednich sezonow gdzie Man U wygralo chyba 5-1 a musialo odrabiac straty :wink:

Awatar użytkownika
Marq
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 921
Rejestracja: 25 kwie 2005, 8:13
Reputacja: 0

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marq » 05 mar 2012, 14:57

Ja pamiętam jak z 10 lat temu Milan pokonał Deportivo 4:1, ale rewanż przegrał 0:4 i odpadli. :lol:

Awatar użytkownika
Rezus
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16256
Rejestracja: 11 wrz 2007, 13:52
Reputacja: 2881
Lokalizacja: Piekło

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rezus » 05 mar 2012, 15:00

Dobrze, że nadmieniłeś, bo po wysokim zwycięstwie Milanu nikt sobie o tym nie przypomniał.

Awatar użytkownika
Riddick
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 391
Rejestracja: 27 wrz 2005, 9:17
Reputacja: 2

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Riddick » 05 mar 2012, 15:07

To było w 2004 roku, rok później w finale z Liverpoolem podobna historia. Ale mieliśmy wtedy pakę, praktycznie mogliśmy w trzech latach z rzędu wygrać LM gdyby nie takie odchyły.

Przed meczem z Arsenalem Milan kadrowo wygląda kiepsko, no ale do tego jesteśmy już przyzwyczajeni. Trzeba wyjść, rozegrać dobre 90 minut i wrócić z awansem do domu. Arsenal ostatnio u siebie wali bramy aż miło, także przypomnienia Gallianiego o La Coruni jak najbardziej na miejscu. Trzeciego takiego frajerstwa już bym chyba nie przeżył. Także koncentracja, koncentracja i jeszcze raz koncentracja.

Sądzę, że sam mecz Arsenal wygra (kurs u buka całkiem fajny) ale liczę, że nie do 0 i awans będzie nasz.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15771
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2321
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 mar 2012, 15:55

Wenger do włoskich dziennikarzy: Możecie powiedzieć Milanowi, że tym razem zagramy na prawdziwym boisku piłkarskim :lol:

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9984
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 05 mar 2012, 16:56

Hmmm...ale czy z prawdziwymi obrońcami? :rotfl:

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8654
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 489

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 05 mar 2012, 17:13

Czyli jednak wymówka się pojawiła :?:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15771
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2321
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 mar 2012, 17:15

nie, to nie jest wymówka, ale drugi raz już mówisz, że to wymówka, tak jakbyś był ślepy na fakt, że na San Siro jest kartoflisko.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 05 mar 2012, 22:24

Deportivo lub Stambuł można było wypominać do 2009 roku. Wtedy z klubu odszedł Ancelotti, przez którego zespół nie raz, nie dziesięć razy tracił punkty (lub odpadał z jakiś rozgrywek) w wygranych meczach. No i oczywiście w klubie nie ma prawie nikogo, kto z Deportivo lub z Liverpoolem grał.
Nie można dać się zwariować i powtarzać trochę lekkomyślnie podawane argumenty z tematu o meczu Milan-Juventus, że przy 2:0 mecz nie był wygrany, bo zespół 10 lat temu rozegrał takie spotkanie i przegrał.

Obie zespoły są strasznie osłabione, ale mimo wszystko szanse i optymizm Magnuma oceniam jako myślenie życzeniowe. Doskonale go oczywiście rozumiem. :wink:
Milan będzie miał problem z pomocą, ale Arsenal również. Nie można tego meczu traktować jako po prostu drugi mecz, bo nad Arsenalem wisi to 0:4, co zadecyduje o ich grze, to jest jasne. Milan w pomocy nie będzie miał ofensywnych i mocnych graczy, ale zamiast tego będzie miał bardzo silną w obronie pomoc - obrońca Mesbah, Mark Van Bommel i może przeciętny w tym elemencie, ale harujący jak wół Nocerino. A z przodu wywierający niesamowity pressing na rywalach Emanuelson, były obrońca.
Pewnie przegramy, ale o awans jestem dziwnie spokojny. Allegri to nie Ancelotti, on w trakcie meczów nie popełnia kardynalnych błędów. Przy Carlo byłbym przekonany, że jutro wyszlibyśmy z Ibrahimoviciem i autobusem przed bramką, totalnie oddając inicjatywę Arsenalowi, przy Allegrim jestem pewien, że zespół po odbiorze piłki nie będzie jej kopał na pałę, ale myślał o rozegraniu kontry, nie zdziwię się, jeśli jedną czy dwie bramki w ten sposób zdobędziemy, bo obrona Arsenalu nie jest monolitem. A już jedna bramka właściwie eliminuje Arsenal.

No i o czym my tu mówimy. W obecnej sytuacji jadąc na Barcelonę czy United byłbym przestraszony, ale gołym okiem widać, że Arsenal osiąga wyniki ponad formę. Z Liverpoolem mógł przegrać 0:3 i nie narzekać, z Tottenhamem udało im się wyprowadzić z beznadziejnego wyniku, ale Milan w trakcie meczu nie zrezygnuje z gry obronnej, to się przy włoskich ekipach nie zdarza.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”