Dokładnie tak. Uznając się za rozumnego człowieka nie można krytykować zasadności tych kar, można jedynie zastanawiać się, czy nie powinny być ostrzejsze.czarny samael pisze:Kary za Baumana to oczywistość. Jeśli ktoś wbija się na czyjeś spotkanie, to ma uszanować zasady narzucone przez tego kto spotkanie organizuje, albo zabiegać o zalegalizowanie protestu w najbliższym miejscu publicznym do miejsca w którym osoby których nie trawi mają swoje imprezy. Np. chodnik przed hotelem/uczelnią/restauracją/domem kultury.League pisze:kary za baumana to skandal
Prawda jest taka, że Bauman jest szczególnie zajadle atakowany przez środowiska faszystowskie (których reprezentację widzimy tu, na forum) ze względu na to, że ma autorytet tytana swojej dziedziny, czego inni mu zazdroszczą. Dlatego jest opluwany przez historycznych ignorantów, którzy o historii wiedzą tyle, co parę łysych pał wyskanduje na pochodach, a śmią ferować wyroki.
Wrzucony gdzieś wcześniej żartobliwy tekst (nie sposób uwierzyć, że ktoś taki zabawny bełkot o interpretacji wydarzeń na UWr napisał na poważnie i na trzeźwo) przypomina propagandowe teksty z PRL - "ja tam byłem, ale tylko przechodziłem, nie chciałem, widziałem, co źli przeciwnicy robili, tak nas skrzywdzili, wrzucili wszystkich do jednego wora". Jestem przekonany, że to zostało spisane na polecenie którejś z łysych pał (wystarczy spojrzeć na składnię - zbyt skomplikowana jak na kogoś, kto wierzy w te brednie wyskandowane pod adresem Baumana, tacy cechują się prostotą przekazu i intelektu).
Najbardziej jednak mnie rozbawił fragment o jakimś półgłówku (na co wskazuje jego opis) z Solidarności Walczącej, który myślał, że order za zasługi sprzed 30 lat daje mu immunitet na chuligankę w dniu dzisiejszym. Skoro zasługi dają taki immunitet, to dziwne, że Wałęsa tego pisarzynę pseudohistorycznego, który publikuje paszkwile pod adresem Wałęsy, przemocą nie przemówił do rozsądku.
A Korwina, choć mojego głosu nigdy nie dostanie, jest mi zwyczajnie żal. To nieprawdopodobne, że na scenie politycznej bezkarnie hasa sobie od lat sekta Smoleńska, a to Korwina, który mówi językiem trudniejszym, ale jednak zrozumiałym, wyzywa się od oszołomów i chce ze względu na to trzymać z dala od sceny politycznej. Takie zarzuty (robienie farsy z polityki i oszołomskie pomysły), mości panowie, to do PiS i w mniejszym stopniu do Twojego Ruchu.
Słowa o kobietach są kolejnym przykładem tego, jak ludzie prostej wypowiedzi zrozumieć nie potrafią. To samo dotyczyło jego słów o paraolimpiadzie.
Co do propagandy o Matce Kurce - nie mogę się doczekać wyroku. Pierwsze rozprawy pokazują, że Matka Kurka to kolejny klaun, który wygłasza paszkwile pod adresem zleconych mu celów, na które nie ma żadnych podstaw merytorycznych.






