Liverpool (zbiorczy) - Strona 374

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 26 gru 2011, 18:04

Remis z totalnie beznadziejnym Blackubern? Jak to mozliwe? Jeszcze na Anfield... nie mam pytan, wygrac na Chelsea Arsnelau i remisowac u siebie z takimi leszczami

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 26 gru 2011, 18:08

Dalglish to dobry trener na spotkania przeciwko drużynom z wielkiej czwórki, jego umiejętności motywacyjne w takich momentach są niezastąpione. W spotkaniach z drużynami z dolnych rejonów tabeli rywala trzeba zaskoczyć taktycznie, Dalglish tego nie potrafi.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 26 gru 2011, 19:59

kiedyś widziałem porównanie zdobyczy punktowych Liverpoolu za Dalglisha i Hodgsona.
ktoś się orientuje jak to wyglada na dzień dzisiejszy ?

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15799
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2335
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 26 gru 2011, 20:26

Na Twitterze znalazlem to

PL, FAC & EL points per game: Hodgson: 1.57 -v- Dalglish: 1.68. Money spent: Hodgson: £22.45m -v- Dalglish £114.75m

nie wiem czy to w 100% poprawne, ale wyglada na prawidlowe.

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 28 gru 2011, 14:24

Suarez dostał karę jednego meczu za pobłogosławienie kibiców Fulham oznacza to, że nie zagra w spotkaniu przeciwko Newcastle.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 30 gru 2011, 21:44

Chyba znowu samobójcza, dość dziwne okoliczności, Vukcic schodzi, skupienie na nim, a tu nagle bramka. Ops. Z niczego.

Taylor niemiłosiernie gwałcony przez Downinga na lewej stronie, Bellamy także na plus, Spearing też próbuje, dość dobrze wychodzi mu zatrzymywanie akcji przeciwników - niestety o naszym drugim pomocniku Hendersonie za dużo dobrego nie można powiedzieć. Gerrard byłby mile widziany.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 30 gru 2011, 21:49

Haha mecz w piątek i nawet Sergek zapomniał składów podać :smile2:

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 30 gru 2011, 21:52

Miałem nadzieję, że Damian mnie wyręczy. :wink:

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 30 gru 2011, 22:11

Cudne przyjęcie Carrolla :lol: :rotfl:

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 30 gru 2011, 22:12

Chryste ale on jest drewniany. Patrzeć się na niego nie da. Za to Gerrard w 10 minut zrobił więcej niż Henderson przez 70, fajnie się go ogląda.
Edit: Chwalą Carrola za grę bez piłki przy golu - właśnie dlatego wpadła bramka, że Andy grał bez piłki :lol:
Ostatnio zmieniony 30 gru 2011, 22:14 przez joedoe, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 30 gru 2011, 22:14

On jest mistrzem gry bez piłki, nie czepiajcie się, co? :rotfl:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 30 gru 2011, 22:15

Ladnie teraz zasłonił piłke :mrgreen:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 gru 2011, 22:48

tez się śmiałem do pewnego momentu, ale wtedy na boisko wszedł Gerrard. Podał mu 3 świetne piłki i coś z tego moglo być. Carroll powinien być na boisku tylko wtedy, gdy jest na nim Gerrard, bo reszta dogrywać nie potrafi.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 30 gru 2011, 22:55

Inna sprawa, że Carroll pokazać się do podań, wyjść na pozycję, czy sprawnie zabrać się z piłką to też za bardzo nie potrafi, wiec naprawdę trzeba takiego asystenta jak Stevie by miał szansę na gola. Ja u Carrolla widzę tyle braków, że w to "odblokowanie" po prostu nie wierze. Tu nie ma co się odblokowywać, a trzeba się uczyć podstaw na pozycji snajpera. Tego jak napastnik powinien się poruszać, przyjęcia piłki, techniki...

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 30 gru 2011, 23:20

I jedno i drugie. Bez dobrych piłek to Carrol będzie się piętą w czoło kopał jak dzisiaj do czasu wejścia na boisko Gerrarda. Przez pierwszą godzinę meczu można było się śmiać do rozpuku, no chyba, że kibicuje się ekipie dzisiejszych gospodarzy. Chłop po prostu był przetragiczny, okazało się jednak, że wejście Steviego zrobiło z Carrola groźnego napastnika. Raz mógł strzelić głową, ale zabrakło niewiele, drugi raz zdrzemnął się w polu karnym i zamiast iść na gazie na krótki słupek to stanął w miejscu, w efekcie czego został zblokowany przez obrońcę Srok.
Jeśli już poruszyliśmy natomiast wątek jego nieudolności, to punktem kulminacyjnym było oczywiście jego piękne przyjęcie. Fajnie wyczuł moment i uniknął spalonego, ale reszta...mógł lepiej załapać jakiegoś spalonego :P
Przy bramce, to owszem - może i nieźle zagrał bez piłki, zachował się całkiem przytomnie, ale na co jeden z obrońcy gości wleciał do bramki tego nie wie chyba nikt. Zabawnie natomiast wyglądał Andy jak czasem na pressing mu się zebrało, zwłaszcza w pierwszej części meczu. Machał coś łapami w kierunku kolegów i raz na jakiś czas urządzał sobie zupełnie bezsensowne przebieżki na szerokość boiska - coś w stylu Adebayora, ale Togijczykowi zazwyczaj udaje się przynieść swoim zrywem pożytek dla drużyny.
Dwie sprawy mi się jeszcze nasunęły. Jakieś brutalne dzisiaj Sroki były - Coloccini odesłał do boksu dobrze grającego Bellamy'ego, z kolei w moim mniemaniu Tiote powinien wylecieć z boiska, po tym jak w głupi sposób o mało nie urwał nogi Spearingowi. Młody pomocnik gospodarzy miał dużo szczęścia w tej akcji.

Aaaa a co do drugiej sprawy. czy Liverpool bez Gerrarda i Lucasa zawsze tak wygląda w środku boiska?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”