Tigertm pisze:Robert przeszedł pomyślnie badania i wystartuje w GP Francji ;] , zresztą to była formalność ;]
Dobrze, że Robert będzie mógł wystartować w GP Francji, bo dzieki jego świetnej jeżdzie (a na pewno lepszej od Vettela) skonczą sie plotki w niemieckich mediach na temat zastąpienia Kubicy przez Vettela. Oby tylko Robertowi nic się nie stało i żeby nie było żadnych pechowych usterek, bo wtedy Bild i reszta mediów zza Odry ogłosi jego koniec.
Jak dla mnie informacją dnia jest jednak to:
Kubica przeżył dzięki nalepce na kasku JP2GW pisze:W czwartek przypada druga rocznica rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Obecnie, w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych trwa już drugi, tzw. rzymski etap procesu. Biuro postulatora zainteresowane jest otrzymaniem świadectwa od kierowcy Formuły 1 Roberta Kubicy.
Informację podała Polska Agencja Prasowa, która dowiedziała się o tym ze źródeł kościelnych. Biuro postulatora procesu księdza Sławomira Odera zainteresowane jest otrzymaniem świadectwa od kierowcy Formuły 1 Roberta Kubicy, który uszedł z życiem z niezwykle groźnego wypadku na torze wyścigowym. 10 czerwca w Montrealu Polak uderzył w betonową ścianę jadąc z prędkością ponad 230 km/h. Szczęśliwie nic mu się nie stało - wyszedł z kraksy tylko ze skręconą kostką.
Prawdopodobnie o ocaleniu Kubicy będzie mowa w najbliższym numerze miesięcznika "Totus Tuus", wydawanego przez biuro postulatora procesu. Redakcja liczy na to, że kierowca zechce opowiedzieć o tym wydarzeniu. Kubica jeździ w kasku z napisem - "Jan Paweł II". Ale nie zawsze - np. w pierwszym tegorocznym Grand Prix w Australii Polak startował w kasku bez tego napisu.
Rozpoczęcie w rekordowo krótkim czasie procesu beatyfikacyjnego polskiego papieża możliwe było dzięki zgodzie Benedykta XVI, wyrażonej 13 maja 2005 roku, a więc niecałe półtora miesiąca po śmierci Jana Pawła II.
Pierwszy diecezjalny etap procesu zakończył się 2 kwietnia bieżącego roku. Zebrana w jego trakcie dokumentacja została niemal natychmiast przekazana Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Postulator procesu ksiądz Sławomir Oder wraz z relatorem, francuskim dominikaninem ojcem Danielem Olsem pracują już nad positio czyli dokumentem, na który składają się: biografia kandydata na ołtarze, ważniejsze materiały odnoszące się do niego, w tym analiza historyczna czasów, w jakich żył, a także opracowanie zeznań świadków, zebranych w pierwszej, diecezjalnej fazie procesu.
Wiadomo, że prace nad posistio trwają bardzo długo i że jest to niezwykle obszerny dokument, liczący zazwyczaj kilka tomów.
Jednocześnie do biura postulatora wciąż napływają świadectwa o zaznanych cudach za wstawiennictwem polskiego papieża.
W związku z toczącą się obecnie dyskusją na temat cudownego, jak się niekiedy podkreśla, ocalenia Kubicy z wypadku na torze Formuły 1, biuro postulatora procesu przyznało, że gdyby otrzymało od niego świadectwo, zostałoby ono dołączone do dokumentacji. Gdyby taka relacja napłynęła od kierowcy czy też jego bliskich, zostałaby zakwalifikowana do tzw. świadectw spontanicznych. A takim spontanicznym świadectwem - jak się przypomina - była relacja francuskiej zakonnicy Marie-Simon-Pierre, której niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia uzdrowienie z choroby Parkinsona wybrano jako cud przypisywany wstawiennictwu Jana Pawła II.





