heh, az zabawne jak to wszystko przypomina paryz. nawet wlacznie z tym jednym naszym przeblyskiem przy 0-1, gdzie messi (wtedy neymar) robi setke z niczego i iniesta (wtedy gomes) ja fatalnie marnuje, a po chwili tracimy na 0-2. roznica taka, ze psg przycisnelo barcelone duzo mocniej, a dzis wlosi po prostu oddali dwa grozne strzaly i dwa razy wpadlo






