Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 468

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
jack-sub
Skład B
Skład B
Posty: 95
Rejestracja: 21 sie 2005, 11:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Piła

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jack-sub » 12 maja 2007, 23:00

A ja troche nie na temat. Brak możliwości obejrzenia dzisiejszego meczu live, powetowałem sobie, przynajmniej w części finałem pucharu Francji.

I chciałem poruszyć temat jednego z zawodników, którymi Real rzekomo sie interesuje.
Nasri. Ten chłopak z taką wirtuozerią prowadzi piłke, ma takie możliwości, tyle już potrafi mimo młodego wieku, że ręce same składają się do oklasków.
Dzisiaj zaliczył asystę, ale właśnie jego lekkość w grze, czy też sposób utrzymywania się przy piłce tak mnie urzeka. Kiedyś może będzie grał w Realu, jak się jeszcze lepiej rozwinie, czego sobie i wam życzę :P

Wracając do meczu.
Na przestrzeni tygodnia Real znowu udowodnił, że ta drużyna już ma charakter. Najpierw odrobili straty z Sevillą, dzisiaj dokonali rzeczy, którą jeszcze miesiąc temu można byłoby nazwać śmiało cudem.

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 12 maja 2007, 23:03

Jarzinho rozgrywanie to wasza domena i pomimo statystyk w posiadaniu 60 do 40 % często przegrywaliście :P Zresztą inaczej kryje się przy stanie 0:0, a inaczej gdy się przegrywa a za wszelką cenę chce się strzelić gola. Trzeba również podkreślić, że umiejętność gry z kontry to domena Espanyolu, o czym wy również przekonaliście się i mam nadzieję jeszcze przekonacie :D
Co do Torresa to i tak grał o niebo lepiej niż Carlos.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 12 maja 2007, 23:40

mistyk pisze:No to ladnie. Jak wychodzilem dzisiaj na koncert Akcentu i widzialem wynik 1:3 myslalem, ze Real sie juz nie podniesie. Widac mylilem sie.
A szkoda, bo malo zabraklo, a bylby tylko 1 pkt. Coz, w tym roku widoczne dane nam bedzie czekanie na mistrza do ostatniej kolejki.
Ja dokładnie tak samo. Po pierwszej połowie wyszedłem, bo nie wierzyłem w Królewskich. I teraz żałuję :oops:

Gratulacje. Wiem co to znaczy podnosić się z kolan i wygrywać spotkania, bo w końcu jestem fanem Man U :wink: Życzę mistrzostwa(może trochę wstyd się przyznać)
Ostatnio zmieniony 12 maja 2007, 23:41 przez Cris7, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 12 maja 2007, 23:41

Co do Torresa to i tak grał o niebo lepiej niż Carlos.

Dzisiaj :?: Prawda jest taka, ze Torresa zjadła presja i z Barca i z Sevilla i sporo minie czasu zanim będzie grał na podobny poziomi w spotkaniach z Athletic jak i z Barcą. O Cicinho i Carlosie nie będe wspominał, choć ktoś tu jeszcze neidawno twierdził, ze Carlos zaliczły udane występy w tym sezonie.
assurbanipal pisze:Jarzinho rozgrywanie to wasza domena i pomimo statystyk w posiadaniu 60 do 40 % często przegrywaliście Zresztą inaczej kryje się przy stanie 0:0, a inaczej gdy się przegrywa a za wszelką cenę chce się strzelić gola.
Ja nie dostrzegałem wiekszej rożnicy w środku boiska i poczynan zawodników Realu przy stanie 0-0 jak i 1-3 i 3-3. No może troche z początku wielu waliło pilki do gutiego i czekali na magię :P To było dobre mina Gutiego w czasie schodzenia na przerwe. I znowu nie moj dzień.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 12 maja 2007, 23:49

Jarzinho pisze:Ja nie dostrzegałem wiekszej rożnicy w środku boiska i poczynan zawodników Realu przy stanie 0-0 jak i 1-3 i 3-3.
W sensie, ze co? Ze Espanyol rozgrywal sobie swobodnie pilke caly mecz? Jezeli tak, to chyba jednak troche przesadzasz stwierdzeniem, ze widziales mecz. Przeciez w pierwszej polowie Espanyol zrobil 3 akcje i strzelil 3 bramki. Posiadanie pilki bylo takie barcelonskie - okolice 65%-35%. Dopiero w drugiej czesci, kiedy doszlo to o czym napisal Assurbanipal, czyli inne krycie jak sie gra spokojnie a inne jak trzeba zaczac ryzykowac, Espanyol mial momenty kiedy dluzej utrzymywal sie przy pilce. Co do gry pary Emerson-Diarra nie mozna miec zastrzezen od kilku spotkan i dzisiaj bylo podobnie. Gdyby Real wyszedl dzisiaj na mecz z bocznymi obroncami to mysle, ze Espanyol za wiele by nie fiknal. Chociaz z drugiej strony moze i Krolewscy by tak bardzo nie cisneli.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 maja 2007, 0:01

Ja nie dostrzegałem takiego pressingu ze strony zawodników Realu w środku pola jaki stosował w pierwszej połowie Epanyol, gdzie Real praktycznie środek miał wyłączony. Gracze Espanyolu klepali w środku aż miło, może w pierwszej połowie nei było to aż tak widoczne ale po strzeleniu remisowej bramki w drugiej połowie przez Real, Epsanyol, a przedewszystkim Jonatas rozgrywał ze spokojem piłkę nieatakowany ani przez Diarre, ani przez Emersona. Takich akcji było kilkanaście. Napór o dziwo napotykali na ok. 25 metrze od bramki.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 13 maja 2007, 0:14

Espanyol stosowal jakis pressing? Hmm. Oni po protu sie cofali cala druzyna na swoja polowe i czekali na Real. I nie bardzo rozumiem o co chodzi z wylaczeniem srodka Realu. Gutiego sam sie wylaczyl jeszcze w szatni, a jezeli chodzi o Diarre i Emersona to przeciez nigdy ani ich glownym zadaniem nie bylo prowadznie gry, ani tez nigdy jakos specjalnie im to nie wychodzilo. Chociaz i tak Diarra stara sie wiecej i dluzej utrzymywac przy pilce, ale playmakerem to on na pewno nie jest.
A po zejsciu Gutiego i wejsciu Reyesa Raul zaczal grac praktycznie na rowni z RvN, wiec nie dziwne ze przy odrabianiu strat dwoch defensywnych pomocnikow cofalo sie bardziej, zeby zagescic plac przed polem karnym. Poza tym mysle, ze po dojsciu na 3-3 nie chcieli podejmowac ryzyka agresywnego pressignu i dostania 4 bramki (a przy takiej grze w obronie jak w pierwszej polowie to bardziej obawiali sie chyba samych siebie) tym bardziej, ze zostalo przeciez pol godziny gry, a wiec sporo czasu zeby strzelic bramke przy normalnej grze.
Jak juz mowilem - jezeli mozna sie do czegos czepiac to raczej Diarra i Emerson nie sa najlepszym celem.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 13 maja 2007, 0:30

Masakra :!: Przed meczem mialem przeczucie, ze moze byc ciezko, ale nie spodziewalem sie, ze az tak :shock: Szkoda, ze nie widzialem spotkania na zywo, bo przezycie musialo byc niesamowite. Wyjsc z 1:3 na 4:3 i strzelic zwycieska bramke w samej koncowce :zgon: Cieszy na pewno to, ze kolejny raz druzyna potrafila odpowiedziec po straconej bramce. Czapki z glow panowie :witam: Przed meczem pisalem, ze Roberto po tak dlugiej przerwie powinien raczej zasiasc na lawce i z tego co wyczytalem, mialem racje. Najwazniejsze jednak, ze wszystko sie dobrze skonczylo :D Mamy lidera :lol:
Jeszcze cztery...

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 13 maja 2007, 11:11

jarzinho pisze:Ja nie dostrzegałem takiego pressingu ze strony zawodników Realu w środku pola jaki stosował w pierwszej połowie Epanyol, gdzie Real praktycznie środek miał wyłączony.
specjalnie oglądałem kolejny raz mecz i dochodzę do wniosku, że oglądaliśmy inne spotkania .... może kolega ogląda jakiś kanał w stylu Barca TV :P który często w tym samym momencie puszcza mecz sprzed roku lub dwa :lol:

Espanyol przecież w pierwszej połowie zwyczajnie nas skontrował i tyle. Carlos jak zwykle angażował się w ofensywie (udział przy 2 bramce), ale to jego stroną 2 - krotnie kapitalnie urwał się Rufete, a środkowi jak zwykle go nie upilnowali. Praktycznie dwie bliźniacze akcje. Stwierdziłeś we którymś ze wcześniejszych postów, że po wyrównującej bramce Real stanął .... czy to dziwne przecież narzucone tempo było masakryczne i gdyby nie zastopowali to zapewne kolejna kontra byłaby zabójcza. Zresztą miał taką okazję wprowadzony Luis Garcia, ale jak zwykle kapitalnie Iker interweniował i wyciągnął się jak struna pod jego nogami. To był kluczowy moment, bo gdyby zrobiło się 3:4 to raczej wszystko byłoby pozamiatane.

Higuain stwierdził, że to był jego gol zycia. Cieszy mnie ten gol ogromnie bo w dużej części zamknął nim buzię krytykantom, którzy myśleli, że z marszu będzie strzelał po 2 bramki. Natomiast nawet w Argentynie Higuain nie grał zbyt często jako środkowa, a właśnie jako skrzydłowy. Jest młody i dosyć dobrze wprowadził się z marszu do PD. jak to jest cięzkie dla graczy z AP wszyscy wiedzą. Co to krytyki skuteczności to oczywiście wiele sytuacji partoczy, ale jednego nie mozna mu odmówić w sytuacjach naprawdę ekstremalnych trafia ... bardzo wazny gol w derbowym spotkaniu z Atletico i megawazny wczoraj. Miał również sporo pecha, bo jak inaczej nazwać jego strzały w słupek? Co do zarzutów o słabej kondycji, bo i takie się pojawiały ..... to jak ktoś ogląda spotkania to wie, że Argentyńczyk jeszcze słabo gospodaruje siłami i biega jak szalony .... wczoraj to pokazał, że nie ma dla niego straconych piłek....np. sytuacja z pierwszej połowy gdy pobiegł jak szalony do piłki, która wyszłaby na aut przy narożniku boiska po naszej stronie i piłkę uratował .... nie mówiąc już o sytuacji przy ostatniej bramce, kiedy powinien już być zajechany jak koń szmaciarza :) .... no ale nie Higuain :)
Co do krytyki Torresa przez Jarzinho, to nie wiem co od niego chcesz .... całkiem ciekawie wspólpracuje czy to z zelfixem czy Higuainem. Może nie jest tak błyskotliwy w ataku jak kiedyś Carlos, ale gra o wiele pewniej w destrukcji. Dodatkowo jaki jest sens wpuszczać Carlosa, który długo nie grał i jest niepewny, a trzymać na ławce młodego-perspektywicznego Tortresa? No chyba, że Fabio go oszczędzał. Natomiast Cici jak to on w obronie jest kiepski i widzę go raczej jako jokera wprowadzanego w drugiej połowie, kiedy to potrafi wykorzystać swoją świeżość i siać popłoch w szeregach przeciwnika.
Na koniec Raul ... nie wiem co o nim myśleć .... jak już po kilku meczach wk.... mnie na maksa, strzela ważna bramkę :D

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 13 maja 2007, 11:30

Meczu standardowo nie miałem możliwości oglądać, więc (nie)zadowoliłem się skrótem. Zaczne od Carlosa. W defensywie ['], ale w ofensywie moim zdaniem bardzo dobrze. Asysta przy bramce Ruuda i świetne dogranie przy golu Raula. Jak na powrót po kontuzji to nie jest najgorzej ;). Ruud imo troche się napalał na strzelenie bramki, w kilku sytuacjach mógł podać :roll: Cici wczoraj nie najlepiej, ale w zasadzie cała obrona była troche śpiąca i chyba nad tym musi popracować Capello. 5 straconych bramek w 2 meczach u siebie....
assurbanipal pisze:Na koniec Raul ... nie wiem co o nim myśleć .... jak już po kilku meczach wk.... mnie na maksa, strzela ważna bramkę
Chyba wszyscy fani Realu mają podobne odczucia ;)

Awatar użytkownika
Mundialito
Skład B
Skład B
Posty: 103
Rejestracja: 14 lis 2006, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mundialito » 13 maja 2007, 12:22

nigdy mi się nie znudzi oglądanie szału wśród kibiców i radości piłkarzy po strzeleniu 4 brameczki. Od ryku Bernabeu poszła chyba jakaś fala sejsmiczna bo nawet obraz kamery jest trzęsiony po krzyku fanatyków. To byłoby coś pięknego być tam wtedy na trybunach !!! No i jeszcze jedna z flag na trybunach "IKERMAN" :lol:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 maja 2007, 12:44

assurbanipal pisze:specjalnie oglądałem kolejny raz mecz i dochodzę do wniosku, że oglądaliśmy inne spotkania .... może kolega ogląda jakiś kanał w stylu Barca TV który często w tym samym momencie puszcza mecz sprzed roku lub dwa

Wiesz jak juz piszesz o meczach na Barca TV, to raczej jako kibic Realu nie powinnienes pisać jakie tam spotkania z opoznieniem puszczaja, bo na Realm Madrid TV sa sprzed kilku lat...

Krzysztof Jarzyna pisze:Espanyol stosowal jakis pressing? Hmm. Oni po protu sie cofali cala druzyna na swoja polowe i czekali na Real. I nie bardzo rozumiem o co chodzi z wylaczeniem srodka Realu

Jesli ogadałeś jeszcze raz to az dziwne, ze nie dostrzegłeś, zę Real w pierwszej połowie komplentie miał wyłączony środek, a nie było to spowodowane tym, ze Espanyol sie cały cofął, tylko tym, ze podchodzili blisko środkowej lini boiska.
W drugiej połowie pressingu wielkiego nie było, ale i gracze Espanyolu nie mieli wiekszego problemu z jej rozgrywaniem. Tylko fakt, ze capello sciagnał Cicinho i przesunał tam Ramosa spowodował, zę Moha sobie nie pograł, z drugiej strony nastąpiło oszczedzanie Rufete i Coro sporo nei pokazał, ale to boki, bo w środku Jonatas miał zawsze sporo wolnego miejsca.
assurbanipal pisze:Co do krytyki Torresa przez Jarzinho, to nie wiem co od niego chcesz
Nic nie chce, ale zawodzi w meczach "na szczycie".

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 13 maja 2007, 12:53

Jarzinho pisze:Nic nie chce, ale zawodzi w meczach "na szczycie".
U nas w meczach na szczycie zawodzi Torres a u Was wszyscy :lol:

EDIT:
Jarzinho pisze:Ale brawo za odpowiedz, zawsze wiedziałęm, ze po tobie mozna sie sporo spodziewać.
Po prostu zabawne jest to że kibic Barcelony wypomina komuś, że zawodzi w meczach na szczycie, podczas gdy sami miażdżycie w takich meczach wszystkich po kolei :roll:

A nie rozpisałem się bo jutro zdaję rozszerzoną majcę i nie mam czasu na głupoty :lol:
Ostatnio zmieniony 13 maja 2007, 13:23 przez brylancik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 maja 2007, 13:11

brylancik pisze:U nas w meczach na szczycie zawodzi Torres a u Was wszyscy

A mówimy o Barcelonie czy o Realu :?: Może to temat FC Barcelona :roll: Ale brawo za odpowiedz, zawsze wiedziałęm, ze po tobie mozna sie sporo spodziewać. :lol:

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 13 maja 2007, 13:23

Jarzinho pisze:Wiesz jak juz piszesz o meczach na Barca TV, to raczej jako kibic Realu nie powinnienes pisać jakie tam spotkania z opoznieniem puszczaja, bo na Realm Madrid TV sa sprzed kilku lat...
przecież ja nie krytykowałem stacji. Tylko Barca TV niektóre mecze pokazuje "live" między innymi dlatego jest kodowana. I pewnego czasu chciałem oglądnąć wasz mecz derbowy z Espanyolem. Włączyłem na Barca TV i oglądam, a oni włączyli w tym samym momencie mecz sprzed roku i dopiero po 15 min zaskoczyłem, że coś jest nie tak :)
Jarzinho pisze:Jesli ogadałeś jeszcze raz to az dziwne, ze nie dostrzegłeś, zę Real w pierwszej połowie komplentie miał wyłączony środek, a nie było to spowodowane tym, ze Espanyol sie cały cofął, tylko tym, ze podchodzili blisko środkowej lini boiska.
rożnie to można interpretować :) , ale masz prawo mieć swoje zdanie a my swoje.
Nic nie chce, ale zawodzi w meczach "na szczycie".
Co to znaczy zawodzi? Jakoś nie przypominam sobie, o jakiś rażących błedach przez które drużyna traciła pkt.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”