Bardzo dyplomatyczne określenie tej dziadówyGra wciaz daleka od idealu, ale moze takie zwyciestwo pomoze nam w przelamaniu sie.
Inter miał najnormalniejszego w świecie farta. Babelowa teoria o tym, że Inter dostosowuje się do poziomu rywala i wygrywa najmniejszym nakładem sił mnie kompletnie nie przekonuje. Bo Udine było dziś zespołem lepszym i Inter do poziomu gości dostosować się nie potrafił. To Udine grało składniejszą kombinacyjną piłkę na którą jak zwykle gdy są w formie patrzyło się z dużą przyjemnością. Inter nie wypunktował dziś rywala czy "wygrał bez stylu" a najnormalniej w świecie miał farta. Choćby przy okazji Di Natale, który chyba pierwszy raz w tym sezonie zmarnował taką setkę, czy też przy okazji Sancheza z początku 2 połowy. Swoją drogą rewelacyjny mecz Alexisa. Strasznie szybki i zwinny, świetnie panuje nad piłką parę razy ślicznie objechał Chivu czy Muntariego i dobrze podawał. Z tych meczy, które widziałem w jego wykonaniu zdecydowanie najlepszy i brawa dla Marino, że znalazł dla niego miejsce
A do gry Muntariego nie mam już sił. Jakiś rok temu pisałem, że dla mnie to grać przeciętny i dalej nie mam najmniejszego pojęcia co w nim widział Mourinho gdy go kupił do Interu.
Swoją drogą Eto'o znów jakiś mizerny






