Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 493

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 26 gru 2010, 21:18

Uprzedzony to Ty jestes do teveza a nie ja do Gibsona.

Mekeda grał na lewej pomocy, 2 raz w zyciu. Groszek wszedł na 5 minut a Ty o mało istotnym fakcie musiałem napisać , ze Gibon był najlepszy z rezerwowych, zapytam tylko jaka była konkurencja ... Wszedł, miał jeden dobrzy przerzut do Rooneya, jeden dobry strzał, 2 razy nie wrocił się za pozycje przez co dostał zjebke od Rio bo zostawił fajną dziure w środku(świetnie to wyglądało zza bramki jak Carrick majacy dalej biegnie a Gibson sobie idzie), zanotował pare głupich strat, gra po jego wejsciu wyraznie siadła, kiedy był Andi w środku gnietliśmy. No tak, tylko Ty napiszesz że miał dobry strzal i gitara. Koleś skończy w jakimś Wigan za rok bo takiego drewniaka w środku nie było od czasu Djemby-Djemby.
Smitha sobie daruje bo facet był napastnikiem.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 26 gru 2010, 23:45

Magnum pisze:
Park jedzie na smieszny puchar azjii
myslę, że Park nie byłby zadowolony z tego jak określasz ten puchar :P
Właśnie, że nie. Park w kilku ostatnich wypowiedziach podkreślał, że bardzo żałuje, że musi opuszczać zespół w tak ważnym momencie sezonu. Oczywiście dodawał za każdym razem, że występy dla kraju są dla niego powodem do dumy itd. Ale mimo to na pewno wolałby być z drużyną teraz. Zwłaszcza, że w tym sezonie jest bardzo istotnym elementem zespołu.

Co do meczu, to wystarczy, że przychylę się do zdania już wcześniej tu wypowiedzianego. Ważne są 3 punkty i fajna gra. Oczywiście, że wynik mógłby być wyższy i pewnie powinien. Ale nie jest to takie ważne w tym momencie. Wygraliśmy 2-0 i specjalnie się przy tym piłkarze nie napracowali. Sunderland bardzo nisko postawił poprzeczkę. Od samego początku spotkanie było pod naszą kontrolą i to nie podlega dyskusji. Graliśmy dobrą piłkę, najogólniej mówiąc i chyba największym pozytywem jest to, że ostry wejście nie zrobilo krzywdy Rafaelowi, bo wtedy z tak spokojnego meczu mielibyśmy problemy. A tak, są tylko powody do radości, bo pierwszy punkt tego maratonu możemy odhaczyć.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 27 gru 2010, 10:36

MGiggs pisze:Uprzedzony to Ty jestes do teveza a nie ja do Gibsona.

Mekeda grał na lewej pomocy, 2 raz w zyciu. Groszek wszedł na 5 minut a Ty o mało istotnym fakcie musiałem napisać , ze Gibon był najlepszy z rezerwowych, zapytam tylko jaka była konkurencja ... Wszedł, miał jeden dobrzy przerzut do Rooneya, jeden dobry strzał, 2 razy nie wrocił się za pozycje przez co dostał zjebke od Rio bo zostawił fajną dziure w środku(świetnie to wyglądało zza bramki jak Carrick majacy dalej biegnie a Gibson sobie idzie), zanotował pare głupich strat, gra po jego wejsciu wyraznie siadła, kiedy był Andi w środku gnietliśmy. No tak, tylko Ty napiszesz że miał dobry strzal i gitara. Koleś skończy w jakimś Wigan za rok bo takiego drewniaka w środku nie było od czasu Djemby-Djemby.
Smitha sobie daruje bo facet był napastnikiem.
Tu muszę się z tobą zgodzić, ja też uważam że takiego drewna jak Gibsona nie było już dawno w United, jedyne czym dysponuje to mocnym strzałem i niczym innym, cieszyłbym się gdyby go sprzedali, przynajmniej nie dali by mu złudnej nadziei.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 27 gru 2010, 15:13

Ja bym się wstrzymał z takimi komentarzami, o Fletcherze pisano to samo swego czasu. Poza tym Gibson dopiero wraca po kontuzji :P

Dobry mecz z naszej strony, szczególnie pierwsza połowa. W drugiej się oszczędzaliśmy, w końcu jutro gramy z Birmingham a oni odpoczywali bo mieli odwołany mecz. Andersona już widziałem, jak Naniego rok temu, w innym klubie a w ostatnich meczach jest jednym z naszych najlepszych zawodników. Po Rafaelu dużo sobie obiecywałem w tym sezonie i cieszę się, że jego rozwój tak postępuje. Jak tak dalej pójdzie będziemy mieli prawego obrońcę na lata (chyba, że nagle przypomni sobie jak kocha Real :P). Jest dobrze, dzis ktos z dwojki Arsenal/Chelsea straci punkty a przy dobrych wiatrach bedzie remis, jutro wygrac z Birmingham, wejść w Nowy Rok na czubie tabeli i jedziemy po mistrza:)

A Cleverley znowu trafił dla Wigan :)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 27 gru 2010, 20:47

Nani jutro wraca, wiec jest ok.

Pojawiła się plotka że mamy kupic Lassa Diarre za 13 mln.Szczerze zawodnika nie rozumiem, bo u nas wcale nie musi grać więcej niż w Madrycie.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 27 gru 2010, 22:03

Jeżeli prawdą jest to, że Ferg go chce to kto wie czy nie grałby więcej.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 28 gru 2010, 21:48

Poza Giggsem i Edvinem mamy 9 niepełnosprawnych ludzi na boisku a Carrick za takie połowke powinien zostać w szatni. Bez skrzydlowym nie ma gry, mamy andiego carricka gibson i schodzącego do srodka giggsa a na skrzydle pustki. Podobna konine gralismy chyba z Sunderlandem na wyjezdzie

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 28 gru 2010, 21:56

Carrick oraz Giggs IMO najlepsi u nas, najsłabszy Ando, ale w gruncie rzeczy nie dużo lepsi są pozostali. Brakuje nam owszem szerokości, ale Fergie nie ma materiału, żeby zagrać coś innego. Chyba, że dać Fletchera na skrzydło i Roo do ataku.

Spodziewałem się męczarni, więc nie dziwi mnie słabszy występ. Obyśmy tylko jakimś cudem tego gola wepchneli.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15783
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2330
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 28 gru 2010, 22:30

ktoś tu mówil że z Chelsea byście na pewno 3 pkty mieli? Mysle ze bylby konkurs kto jest bardziej niepelnosprawny :smile2:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 28 gru 2010, 22:50

kolejne 2 punkty tracimy bo boskim golu :evil: .....

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 28 gru 2010, 22:56

Magnum pisze:ktoś tu mówil że z Chelsea byście na pewno 3 pkty mieli? Mysle ze bylby konkurs kto jest bardziej niepelnosprawny :smile2:
Ja nie mówiłem, ale mała różnica, która pewnie dla znawców piłki trzymających kciuki za AFC nie ma najmniejszego znaczenia - dzisiaj staneliśmy w szranki z drużyną, która nie miała w nogach meczu 2 dni temu. A i tak byliśmy lepsi, i tak powinniśmy wygrać i - zapachnie teraz kanonierskim podejściem do futbolu - gdyby arbiter zobaczył rękę Zigica to pewnie zgarnelibyśmy 3 pkt. Mówi się trudno, brakło znowu trochę szczęścia.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 28 gru 2010, 23:01

Mam nadzieje ze Nani wyzdrowieje do 1 stycznia bo takiej gry sie nie da oglądać.Cholernie szkoda 2 punktów, choc znajac zycia Arsenal jutro cos zremisuje :wink:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 28 gru 2010, 23:02

Była ręka na pewno? Widziałem wszystkie powtórki od tyłu, więc nie mam pewności, ale wydawało mi się, że Vidic zagrał głową. Nie ma to większego znaczenia, bo miał przeciwnika na swoich plecach i to dosłownie. Kolejne punkty stracone w ostatnich minutach, tym razem swoje zrobił sędzia, ale my też nie graliśmy niczego szczególnego. Oczywiście byliśmy lepsi od The Blues i zasłużyliśmy na 3 punkty, ale to był pojedynek słabych z beznadziejnymi. Zły mecz i tyle. Nani musi już wybiec w kolejnym spotkaniu, bo wygląda to bardzo kiepsko bez skrzydeł. Choć jedno funkcjonujące będzie już ogromną różnicą.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15783
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2330
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 28 gru 2010, 23:03

i - zapachnie teraz kanonierskim podejściem do futbolu - gdyby arbiter zobaczył rękę Zigica to pewnie zgarnelibyśmy 3 pkt. Mówi się trudno, brakło znowu trochę szczęścia.
Co racja to racja jednak. Musze przyznac zeby miec czyste sumienie że ręka była i was trochę okradziono. przynajmniej tak to wygladalo z mojej perspektywy

Awatar użytkownika
niente
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 258
Rejestracja: 07 lis 2010, 17:56
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: niente » 28 gru 2010, 23:04

Ja uważam, że Manchester stratę punktów poniósł tylko i wyłącznie z własnej winy. Momentami Birmingham nie potrafiło 2 celnych podań wymienić, nie mówiąc już o wyjściu z własnej połowy czy stworzeniu okazji bramkowej. A Manchester takowe miał. Kilkakrotnie wychodzili po stracie piłki przez The Blues w przewadze liczebnej i nie wiem, chcieli okazać jakąś litość rywalowi czy coś w tym stylu, zamiast podawać do partnera ustawionego na 11 metrze przed bramką wycofywali piłkę, rozgrywali akcję od nowa. Naprawdę nie miałem pojęcia, do czego to miało prowadzić. Bardzo fajnie, że Reds Devils wymieniali sobie masę podań, ale ponieśli za to zasłużoną karę, jaką na pewno jest gol Bowyera i stracone punkty.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”