Polak kibicem zagranicznego klubu ?? - Strona 6

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Adam N
Skład B
Skład B
Posty: 112
Rejestracja: 17 lut 2005, 19:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adam N » 20 cze 2005, 22:28

Zależy jeszcze jak kibicuje ... Jak jest jakimś fanatykiem, ma cały pokój w plakatach i proporczykach zagranicznego klubu to to jest chore ! Ale jeżeli z nimi sympatyzuje i lubi o nich pogadać na forum to czemu nie !!! Ale na pierwszym miejscu jest klub z Polski i z miasta w którym mieszkam ! TYLKO JAGA !

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 20 cze 2005, 23:10

Obserwator pisze: Dlaczego?Zeby byc kibicem jakiejs drzunyny trzeba wyrosnać koło stadionu,chodzić od małego na mecze,czuć zapach trawy ze stadionu.
Będąc małym dzieckiem obracac sie w towarzystwie kibiców-wsiaknąc w atmosferą druzyny.Przyspiewki sławiace drzuyne znac od małego ,a słowa ,,Druzyna x to pany"wypowiedzieć szybciej niż ,,Mamo daj pieniadze na lody".
Zeby byc cule Barcelony trzeba ja po prostu kochac!!!

Obserwator pisze: Takie teksty typu,,Hala Madrit"czy ,,Visca el Barca"nigdy nie będą głosem serca,tylko wykutą regułką,której notaben żaden Polak nigdy nie wypowie z odpowiednim akcentem.Nigdy Polak nie nauczy sie dobzre przyspiewek obcych druzyn,zawsze będzie to mniejsze lub większe kalecznie języka.
I tu sie mylisz! Znam i to paru polakow ktorzy znaja dosc dobrze katalonski i calym sercem spiewaja po katalonsku piesni chwalace dume Katalonii jak i te na madryt :wink:
Obserwator pisze: Druga sprawa-jak mozna kibicowac jakiejs druzynie nie będać nigdy na jej stadionie?
To jakas wirtulana forma kibicowania.
Ja osobiscie bardziej szanuje kibiców A klasowej druzny LZs Nowa Wieś Prudnicka czy innej LZS Pcim Dolny,niż kibiuców Relau ,BArcelony czy Bayernu.
.
Dlaczego nigdy? Wiekszosc kibicow zagranicznych klubow(ci powyzej 20 lat) bylo w swoich ukochanych klubach wiec poraz kolejny nie mow nigdy!

A teraz jedno pyatnie do tzw patriotow kibicow polskich klubow- czy macie karnety na mecze własnych klubow i czy jezdzicie na wyjazdy nawet na puchary europejskie?

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 20 cze 2005, 23:40

Ja uwielbiam Manchester United ( nie mam 11 lat) moge powiedzieć że kocham ten klub na swój sposób bo jak widze ich w telewizji to mi sie w sercu gorąco robi . Kiedyś nagrywałem wiadomośc sportowe na wideo w sobote i niedziele bo liczyłem że pokaża migawe z ich meczu ligowego.
To jest pewnie miłość niektórzy mowią że paltoniczna ale jak tak sie sądze. To jest poprostu miłóśc do klubu nie ważne kto tam gra bo i tak MU jest wielkie. Polskich drużyny nie są ale żadnej nie kibicuje bo grają kopanine i spzredają mecze lub kupują. Bardziej podziwiam zawodników z minionej dekady niż obecne "gwiazdy" polskiej piłki
pozdro Chwała Chwałą Manchester United

Awatar użytkownika
hubertd
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 313
Rejestracja: 28 kwie 2005, 16:03
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: hubertd » 22 cze 2005, 13:11

no i wychodzi na to ze mozna kibicowac tak samo druzynie polskiej jak i zagranicznej, czytalem wiekszosc postow i w kazdym jest troche prawdy, ja kibicuje KORONIE KIELCE, dlatego ze urodzilem sie i wychowuje sie w kielcach, chodze na mecze, zbieram bilety z meczow, mam ich plakaty, to sie nazywa (tak mi sie wydaje) milosc do klubu, bardzo lubie ogladac mecze barcy, im tez kibicuje ale jest to troche inne kibicowanie, nigdy nie bylem w barcelonie, baa nawet w hiszpani, jednak barca przypadla mi do gustu kilka lat temu i od tamtego czasu staram sie ogladac jak najwiecej meczy z ich udzialem, ciesze sie z mistrzostwa hiszpani, jednak barce tylko lubie natomiast KORONE kocham
pozdro dla wszystkich kibicow

Derth
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 25
Rejestracja: 13 sty 2005, 15:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Derth » 22 cze 2005, 14:31

W takim razie zadajmy sobie pytanie, czy jesteśmy prawdziwymi kibicami, czy nie. Ja jestem zawsze za klubami, którymi kibicuje (Stomil Olsztyn, BVB itp.), ale nie jestem fanatycznym, tylko fanem. Ja ostatnio nie chodze na mecze, ponieważ mój czas jest bardzo ograniczony. Nawet, jak ktoś by pytał dlaczego, to tak nie pozna odpowiedzi, bo to moja prywatna sprawa, choć z jednym z powodów jest nietoleracja (niektórzy agresywnie reagują na witok gości noszących długie włosy) i burda na stadionach. I tak fanatykiem był nie był, ponieważ nie pozwala na to mój światopogląd. Reasomując, problem ten nadal będzie aktualny, jeśli kibice nie nauczą się tolerować kibiców, którzy dopingują inną drużynę.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
hubertd
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 313
Rejestracja: 28 kwie 2005, 16:03
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: hubertd » 22 cze 2005, 14:49

Derth pisze:W takim razie zadajmy sobie pytanie, czy jesteśmy prawdziwymi kibicami, czy nie. Ja jestem zawsze za klubami, którymi kibicuje (Stomil Olsztyn, BVB itp.), ale nie jestem fanatycznym, tylko fanem. Ja ostatnio nie chodze na mecze, ponieważ mój czas jest bardzo ograniczony. Nawet, jak ktoś by pytał dlaczego, to tak nie pozna odpowiedzi, bo to moja prywatna sprawa, choć z jednym z powodów jest nietoleracja (niektórzy agresywnie reagują na witok gości noszących długie włosy) i burda na stadionach. I tak fanatykiem był nie był, ponieważ nie pozwala na to mój światopogląd. Reasomując, problem ten nadal będzie aktualny, jeśli kibice nie nauczą się tolerować kibiców, którzy dopingują inną drużynę.

Pozdrawiam
znaczy balaganem jestes?? no to rzeczywiscie masz problem :P ja osobiscie za takimi nie przepadam (bez urazy), ale nie az tak zeby im cos robic, tak jak dresy ktore jak widza balagana od razu sie na niego rzucaja, tzn tak bylo do niedawna u mnie na osiedlu, dobra koncze bo nie na temat

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 28 cze 2005, 14:20

Adam N napisal:
Zależy jeszcze jak kibicuje ... Jak jest jakimś fanatykiem, ma cały pokój w plakatach i proporczykach zagranicznego klubu to to jest chore ! Ale jeżeli z nimi sympatyzuje i lubi o nich pogadać na forum to czemu nie !!! Ale na pierwszym miejscu jest klub z
Człowieku o czym ty wogole mówisz ?? To jest chore?? a niby dlaczego :?: Ja uważam sie za fanatycznego kibica Juventusu i jestem z tego dumny :!: :!: :!:

:!: :!: LICZY SIE TYLKO JUVENTUS TURYN :!: :!:

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 28 cze 2005, 16:41

Zgadzam się z Ibrahimovicem18. Turyn to w koncu rodzinne strony więc łatwo się utozsamić. A kontakt z drużyną można rewelacyjnie załapać przytulając się do ekranu i mysląc, że jest się na Del Alpi. Jak Ibrahimovic, robicie jakieś flagi, transparenty? Przez stroboskopy cała rodzina chodzi pewnie w okularach. Sasiedzi dzwonili po policję, kiedy ostatnio odpaliliście petardy podczas retransmisji meczu?

TYLKO IKS(Internetowy Klub Sportowy)JUVENTUS!

Awatar użytkownika
internista1908
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 329
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:46
Reputacja: 0
Lokalizacja: z daleka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: internista1908 » 28 cze 2005, 16:53

Znam kolesia podobnego do Ibrahimovicia18 tylko ze on jest za Milanem. Fanatyk zaślepiony w swoja druzyne bezgranicznie. Twierdzi ze w meczu kazdej polskiej drużyny z Milanem bylby za rossonerimi. A gdzie patriotyzm, chęc aby polskie kluby cos znaczyły w europejskiej pilce? Nie rozumiem go i pewnie nigdy nie zrozumiem. Jego zachowanie jest dla mnie chore...

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 28 cze 2005, 17:13

Skąd wiedziales ,ze np. w meczu Wisla - Juventus bede za Juve ??

Masz rację zawsze bede za Juventusem choćby grali z drużyną z mojego miasta !!! Ale nie rozumiem dlaczego uważasz ,ze to jest chore??

Patriotyzm?? Nie ma dla mnie znaczenia gdy w grę wchodzi Juventus Turyn

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 28 cze 2005, 17:18

Masz jakąś bojówkę? Napisałeś, że jesteś fanatyczny. To choroba zakaźna, więc na pewno jest jeszcze paru kolegów, z którymi krzyczysz "Forca Juve" i podpalasz kosze na śmieci :P.

Ja też nie wiem, czemu ludzie myślą, że to chore. To chyba za mocne słowo.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13073
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3355
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 cze 2005, 19:45

Intrygujacy temat.

Kibicuje Milanowi.Kibicowalem mu od kiedy pamietam i nie czuje sie gorszym kibicem albo jakims innym tylko dlatego ze jest to klub zagraniczny a nie rodzimy.Mieszanie do tej calej sprawy patriotyzmu jest moim zdaniem bardzo dziwne (deliketnie mowiac).Zreszta na moje ktos kto mowi ze jest patriota bo kibicuje druzynom z Polski to "niski patriota" ba to nie ma nic wspolnego z patriotyzmem i ma na celu jedynie afirmacje wlasnej osoby (wiadomo ze nazywanie kogos patriota dodaje splendoru).Troche poswiecilem czasu zeby przeczytac caly ten temat i zgadzam sie z Zawdim i z tym co on powiedzial na temat patriotyzmu oraz kupowania polskich wyrobow i tak dalej.Jesli ktos zarzuci mi brak milosci do ojczyzny tylko dlatego ze kibicuje klubowi z Wloch jego sprawa.Jestem tez ateista a przeciez katolicyzm i wiara w Boga jest mocno zakorzeniona w mentalnosci polakow.To tez mozna podsunac pod patriotyzm.Wiec co blizej mi do Niemca czy Wlocha niz do Polaka? :lol:
Chodzenie na stadion to mily dodatek w tym calym kibicowaniu.Ja niestety nie moge (gdybym mogl to postawilbym sobie namiot na plycie San Siro i nie wychodzil stamtad) co nie przeszkadza mi uzyc slow ze na linii ja-Milan jest specjalna wiez (w moim odczuciu).Po prostu kocham ten klub i nie wyobrazam sobie zebym sie od niego odwrocil niezaleznie od ich wynikow i klasie rozgrywkowej w ktorej graja.Dziewczyn mozesz miec wiele ale ukochany klub tylko jeden 8)
Ktos powiedzial ze jakby jego ulubiony/ukochany zespol zagraniczny gral z druzyna z Polski to wcale nie bylby za klubem z naszego kraju.Ja mam tak samo.Niezaleznie z kim by Milan nie gral i tak zawsze bede za Milanem.Moze sobie grac nawet z reprezentacja Polski.To nic nie zmienia.
Nie chcialbym zeby postrzegano mnie przez pryzmat naszej reprezentacji i tego czy jej kibicuje czy nie a jesli kibicuje to jak bardzo.To nie jest wykladnikiem czlowieka prawda?
Mam tez nadzieje ze fan Milanu z Mediolanu nie patrzylby krzywo na kibica swojgo klubu z innego kraju.Bo niby dlaczego mialby to robic?To jeden klub jedne barwy.
Czy jestem fanatykiem?Nie sadze.Nie zbije nigdy nikogo tylko dlatego ze nosi koszulke Interu.Nie staram sie tez nawracac ludzi na Milan.
Nigdy nie bede sie odzegnywac od Milanu nawet jak Kaczynski dojdzie do wladzy zrobi z Polski panstwo totalitarne i wprowadzi do konstytucji przypis ze Polak to ten kto wierzy w chrzescijanskiego Boga oglada filmy wyprodukowane w Polsce i kibicuje tylko polskim zespolom.
Poczulem to ponad 11 lat temu i juz nic tego nie zmieni.

I ujrzalem Bestie wychodzaca z morza a Bestia miala na piersi herb Milanu i zobaczylem wszystkie narody i ludzi wszelkiej masci i wyznania ktorzy padli na kolana i oddali poklon Bestii.Zaprawde widzialem to jak i inni mi podobni.
I wy tez to kiedys zobaczycie :twisted:

Awatar użytkownika
Obserwator
Niereformowalny :/
Posty: 293
Rejestracja: 12 lut 2005, 20:18
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Obserwator » 30 cze 2005, 20:30

Zeby byc cule Barcelony trzeba ja po prostu kochac!!!
Tak-masz rację.Tylko problem jest taki-ja mogę kochać ,przykładowo,Miss Swiata ,która mieszka (nie wiem kto jest aktualnie Miss Swiata)wieć przypuśmy,mieszkającą w Wenezueli.
Tylko co to będzie za miłośc?Miłosc stricte wirtulana,na odległosc.
A taką własnie miłoscią jest kochanie klubu z Hiszpanii,Francjii,Włoch czy Anglii.
Przynajmniej dla mnie bardziej zrozumiałem jest kibicowanie naszym druzynom i z tego co widze,dla większosci ludzi również tak jest.
Owszem widzę młodzież kibicującą Realowi,Milanowi,Juventusowi czy Psg albo BArcelonie.
Ale nader rzadko spotykam takie zjawisko wśród dorosłych.
Raz czy dwa razy widziałem ludzi dorosłych z szalikami Barcelony czy Realu-podczas gdy ludzie dorosłych,w szalikach Widzewa,Wisły,Cracovii,Lechii,Legii czy Poonii widziałem tysiace razy.
Nasuwa sie tu jeden wniosek-z kibciowanie zagranicznym druzynom po prostu sie wyrasta.
Oczywiscie jak kazda zasada może mieć wyjątki,tak wiec pewnie pare procent młodych kibiców zostanie kibicami zagranicznych klubów na całe życie,ale zdecydowana wiekszośc nie i pozostanie to pamąitką młodzieńczej fascynacji,tak samo jak fakt,gdy w młodosci ktoś kocha sie w jakiejs aktorce z Hollywood ,a potem zauwaz ze obok niego w wiosce czy miescie jest kobieta jego zycia .O aktorce zapomni .
I tu sie mylisz! Znam i to paru polakow ktorzy znaja dosc dobrze katalonski i calym sercem spiewaja po katalonsku piesni chwalace dume Katalonii jak i te na madryt
Ok-być moze masz rację.
Ale jaka to znajomośc?Ja moge na blache wykuć jakiś chiński tekst,sławiący chińską dryzyne.
Prawda jest taka,ze nigdy nie da sie nauczyc języka obcego ,na takim poziomie jak włada sie własnym językiem.
Zawsze to bedzie podpieranie sie słownikiem,kartką,a już jak ktoś nawet biegle opanuje jakis język ,to i tak zawsze bedzie sobie w myslach tłumaczył wszystko na język rodzimy.
Więc co to za spiewanie-najpierw wykujesz jakąs piosenkę po katalońsku,a i tak przeciez w myslach tłumaczysz ją na polski.

Ale jak wczesniej napisałem-kazdy moze sobie kibicować komu chce-kego sprawa.Znam w Polsce kibiców YokohamA Pirates(czy jakoś tak ta dryzyna sie nazywa).Tym niemniej mnie to nieco dziwi i zawsze bardziej rozumiem kogos kto kibicuje własnemu Lzsowi niż klubowi z rugiego krańca Ziemi.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 30 cze 2005, 21:34

W tym co piszesz masz duzo racji. Niewielu maloletnich kibicow potrafi przeniesc milosc do klubu zagranicznego do lat doroslych. Mi to sie udalo ale od korzeni nigdy sie nie odcialem i dalej kibicuje swojej rodzimej druzynie ale zajmuje ona 1/3 mojego serca.

Awatar użytkownika
Sawyer
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4729
Rejestracja: 27 cze 2005, 16:26
Reputacja: 816
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sawyer » 30 cze 2005, 21:41

Jeżeli ktos w młodych latach kibicuje np. Juventusowi ,a jak jest juz dorosły to nie kibicuje to nasuwa sie jeden wniosek :arrow: TO NIE JEST PRAWDZIWY KIBIC

Nie rozumiem tzn. ,ze mu sie odwidzialo?? jezeli ja kibicuje Juventusowi to bede mu kibicowal do konca ,zycia :!:

Juventusowi kibicuje juz 9 lat
Widzewowi także 9 lat i jestem przekonany ,ze nic tego nie zmieni wręcz przeciwnie jesli bede juz pracowal to napewno bede jezdzil przynajmniej 2-3 razy w sezonie na mecze Juventusu (jesli zarobki pozwola ,a raczej tak bedzie :) :!:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”