1/4 Finału ME: Hiszpania - Włochy (22 czerwac 2008) - Strona 6

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Do półfinału awans wywalczy...

Hiszpania
11
61%
Włochy
7
39%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 23 cze 2008, 12:28

ale mi bardziej utknal w pamieci obrazek sprzed 3 lat, gdy Reyes zostal "wyturlany" z boiska przez Ramosa Laughing O dziwio od razu przestalo go bolec Shocked
Nawet mi tego Reyesa nie prypominaj.
ossy pisze: Niby dlaczego? Chcial zatrzymac grę, i to mu sie udalo, boiskowe cwaniactwo to tez element tej gry. A ze hiszpanie dali sie i wybili pilke-to tylko ich problem.
Przetan. Jak ktos chce sie w ten sposob zachowywac to niech spieprza do cyrku albo do baletu. Tam go docenia albo wysmieja - ale tak czy inaczej ludzie beda zadowoleni. Albo jeszcze lepiej - do programu Mam talent :P

Niby wiedzialem, ze Wlosi beda w ten sposob grac, ale i tak mnie to wkur... denerwowalo :evil:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 cze 2008, 14:11

ossy pisze:Niby dlaczego? Chcial zatrzymac grę, i to mu sie udalo, boiskowe cwaniactwo to tez element tej gry. A ze hiszpanie dali sie i wybili pilke-to tylko ich problem.
Mógł udawać atak padaczki na środku boiska. Byłoby jeszcze 'śmieszniej'.

Co kto lubi. Jedni nazywają to cwaniactwem a inni frajerstwem. Jak zwał tak zwał.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 23 cze 2008, 14:21

ossy pisze:Niby dlaczego? Chcial zatrzymac grę, i to mu sie udalo, boiskowe cwaniactwo to tez element tej gry. A ze hiszpanie dali sie i wybili pilke-to tylko ich problem.

ta a jakby nie wybili to Włosi całą ekipą lamentowaliby, że ich zawodnik wydał ostatnie tchnienie a nikt nie mógł przyłożyć lusterka żeby sprawdzić czy faktycznie nie żyje. Żenada pełna. Cieszę się że Hiszpanie wygrali, choć wczoraj nie pokazali nic wielkiego.

Ramos wczoraj jakby sie poprawił. Był w miarę pewny w defensywie, zapuszczał sie też do przodu ale tam mniej mu wychodziło. Zdziwiła mnie podwójna zmiana pomocników. Cesc po raz kolejny nie był w stanie pociągnąć gry, a Xavi do zmiany rządził, chyba brakło mu sił.

Kadry jak Villa krzyczał Saaaaaanti po ostatniej akcji powinny być w czołowce kolejnych mistrzostw
:lol:

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 23 cze 2008, 14:37

Mentor pisze:atak padaczki
Donadoni mógł zasymulować taki atak. Może wyszedłby z twarzą :)

Gratuluję Hiszpanom, zasłużenie awansowali. Włosi zagrali wczoraj żenująco, od wielu lat nie widziałem tak grającej jakiejkolwiek włoskiej drużyny. Wstyd mi :? Jednak grę Italii na euro podsumuję w innym temacie. Fatalnie Donek ustawił zespół, nie miał kompletnie żadnej alternatywy dla słabo grającego Toniego. Za późno przeprowadzone zmiany, aż się prosiło tam o Camora zamiast Perrotty. Po wejściu jego oraz Di Natale gra się troszke ożywiła z przodu i można to było rozstrzygnąć przed karnymi mimo słabej gry, bo i Hiszpanie nie zachwycali. Z Włochów błyszczał chyba tylko Kielon, co mnie bardzo cieszy. Klasę pokazał Iker ale ogromna w tym załuga trenera. Co to znaczy rozpracowywać zespół :roll: Donek, cipo! Ucz się!

Co do komentatorów, fajnie się słuchało Bońka, ma dużą wiedzę na temat włoskiej piłki. W uszy biła tylko jego odmiana nazwiska 'Camoranesiniego' :P ale to szczegół ;) Boniek dawał radę. O Italii napiszę później, gratuluję Hiszpanii i chyba lepiej dla euro, że to oni awansowali. Lepiej też dla Italii, bo jesli prawdą jest klauzula w kontrakcie Donadoniego... :mike:

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 23 cze 2008, 16:37

RealFan pisze:Akarin - Jeszcze powiedz, ze Toni sie nie turlal, kiedy tylko stracil pilke i nie zachowywal sie, jakby mu nogi polamali. A kiedy pilka juz zostala wybita to po 5 sekundach sie podnosil i caly szczesliwy, ze przerwal akcje Hiszpanow. Moze jeszcze sam nie faulowal przy co drugim starciu o gorna pilke?
EuGeniusz pisze:Jestem też kibicem Bayernu M.ale zawsze będę się brzydził takim wymuszaniem( to jest za łagodne-ja to nazywam inaczej) i to obojętnie czy jest to Luka czy Klose czy ktokolwiek inny(np.Cristiano R.).Dla mnie jest nie do zaakceptowania.A np.taki D.Villa gdy mu się zaplątały nogi to dostał za takie coś ,od razu,żółty kartonik.Ciekawe ,prawda.
Chwała za to, ze kibicujesz najlepszemu klubowi na świecie :beer: Poza tym, przydałoby się jakbyś sie odzywał w temacie klubowym :wink:
Mentor pisze:Wielki Luca przewracał się jak inwalida przy byle kontakcie
nie zaprzeczam, że Luca udaje. Tego negować nie będę, bo kazdy widzi, ze tu się przeturla, tam poudaje itp. Mówię tylko, że taktyka była ewidentnie zryta. A Luca starał się, w miarę możliwości, coś zrobić aby dostać w końcu jakąś dobrą wrzutkę, bo jak nie z gry, to może coś z wolnego. W sumie cieszę sie, że Włosi odpadli. Luca ma strzelać tylko w Bayernie :wink: :P z reprezentacji jak dla mnie możne zrezygnować.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 cze 2008, 17:24

EuGeniusz pisze:W dalszym ciągu uważam że jeśli Hiszpania chce odnosić sukcesy to tylko z nim w składzie zamiast Xaviego.W tym meczu może nie ,ale pokazał już że potrafi grać na szybkości,minąć kilku przeciwników i dograć albo strzelić na bramkę.Jest szansa że z wiekiem przyjdzie skuteczność gry również i w reprezentacji ,taka jak w Arsenalu.Przecież Zidane też od razu nie był Geniuszem,w obecnym wieku Cesca to chyba nawet w reprezentacji się nie łapał.A co może dać Hiszpanii gra Xaviego z jego kółeczkami i podaniami do najbliższego partnera?Tak to można grać sobie z Maltą czy z Polską ale na zorganizowane obrony,jak włoska
taka gra jest nieskuteczna

Problem w tym, że Cesc w reprezentacji nie zagrał jeszcze genialnego spotkania. Jesli mowisz, ze Hiszpania z Xavim nic nie osiagnie to ewidentnie masz braki, bo nie tylko nie ogldałes tegorocznego Euro ale i elminacji, czy wczesniejszych turnieji... Jesli juz chcesz pisac, to pisz prawde, a łatwo sprawdzić ile crossów zagrał Xavi i ile celnych. Naprawde na darmo nie reklamuja Castrol.

Jedyne co mnie dziwi to dalczego, Aragones ciagle dokonuje tych samych zmian i tak szybko. W grupie było jasne, ze oszczedza sily, ale teraz. Wczoraj chcialem zobaczyć Alonso, ktory grał jak nie on- świetnie w meczu z Grekami.
Tak naprawde szkoda, ze odchodzi Aragones, bo jednak stworzył druzyne

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 23 cze 2008, 17:38

Gdyby na boisku pojawil sie Alonso to tylko za Senne. Innego ustawienia Aragones by nie zastosowal niezaleznie od mozliwosci ofensywnych Marcosa i Xabiego. A Senna jest w tym momencie pewniakiem i jesli nie bedzie mial kontuzji - bedzie gral, bo daje rade.

Aragones tez dal rade. Na razie niewiele mozna mu zarzucic, broni sie tym co najwazniejsze - wynikami. Oby tak do konca turnieju. Prasa mogla pisac co chciala, ale selekcja okazuje sie byc sluszna i zadna Maryska potrzebna nie jest (komus jeszcze jej brakuje? :> ) Jak Cesc jest tylko rezerwowym to Guti tym bardziej nie powachalby murawy przez dluzszy czas. Chyba ze z Grecja :P Napastnicy tez daja rade i trojka jak sie okazuje wystarczy. Gra tez jest niezle poukladana.

Ale na fioletowej nadal Aragonesa wyzywaja od debili itp. przy kazdym newsie z nim zwiazanym i bedzie tak pewnie nadal. Nawet jesli Hiszpanie wygraja caly turniej :roll:

Powtarzajace sie zmiany biora sie z tego, ze trener wprowadza zawodnikow mozliwie podobnych i grajacych na tych samych pozycjach co ci, ktorzy sa zmieniani. Po prostu trzyma sie jednego wariantu, a do kombinowania nikt go poki co nie zmusil. I oby tak zostalo :]

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 23 cze 2008, 18:30

RealFan pisze:Prasa mogla pisac co chciala, ale selekcja okazuje sie byc sluszna i zadna Maryska potrzebna nie jest (komus jeszcze jej brakuje? Łypiący )
Mi bo Iniesta i Cesc póki co nie dostosowują się do poziomu prezentowanego przez kolegów z pomocy. Brakuje mi też Raula, bo oglądając Hiszpanię mam wrażenie że mają tylko 2 napastników. Guiza to jest kompletne nieporozumienie, a Sergio Garcia wyróżnia się tylko fryzurą na ławce. Póki co bronią ich wyniki ale z taką grą jak wczraj będzie bardzo ciężko pokonać Rosjan.

Co do wczorajszego meczu to był na podobnie niskim poziomie jak Chorwacji z Turcją, z tym że oczekiwania były nieco wyższe. Całe szczęście że jest Iker bo nie zdzierżył bym Włochów i to kalekie catenaccio w półfinale.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 23 cze 2008, 18:39

Iniesta gra na boku, gdzie Guti i tak by nie zagral. A Cesc i tak jest rezerwowym i i tak bylby pierwszym wchodzacym na te pozycje. Raul wiecej od Guizy tez na pewno by nie pogral, ale jego brak mozna jeszcze w jakis sposob uwazac za "dziwny". Jednak jest jakas wymiana pokolen w kadrze i coraz mniej gra pilkarzy w podobnym do Raula czy Gutiego wieku co jest bardzo duzym plusem. Czas Raula w La Seleccion minal. Niech sie skupi na Realu i nie szuka dodatkowych spotkan, bo inaczej o kolejny tak dobry sezon bedzie mu bardzo trudno.

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 23 cze 2008, 18:52

Mamy najważniejszy mecz reprezentacji Hiszpanii od parudziesięciu lat, jest dogrywka z Włochami (z którymi nie wygrała Hiszpania w meczu o stawkę nigdy), a na boisko za zmęczonego Torresa wchodzi Guiza, gość który tak kaleczy że dramat, nie ma ani doświadczenia ani szybkości ani zbyt dobrze nie gra głową, a wchodzi dlatego bo w kadrze brakło miejsca dla kogoś lepszego czy bardziej doświadczonego. Nawet karnego nie strzelił. I ten argument z "odmładzaniem" kadry mnie nie bardzo przekonuje bo ma on 3 lata mniej od Raula. Co do Gutiego to niegdy nie mówiłem że jest to gość na pierwszy skład reprezentacji. Ale z ławki byłby napewno jakąś alternatywą na środku pola, w szczególności że Hiszpania dysponuje szybkimi Torresem i Villą. A że potrafi wejść z ławki i ogmienić losy meczu w końcówce pokazazł chociażby w meczu z Sevillą pod koniec sezonu rok temu (w zeszłym raczej nie wchodził z ławki). Cięzko mi sobie wyobrazić za to Fabregasa jak wchodzi na boisko i ciągnie Hiszpanię do zwycięstwa.

Aha i argument że Guiza był królem strzelców w tym sezonie też mnie nie przekonuje bo grał w Mariolce gdzie wszyscy grali pod niego. Poza tym taki sam argument można by wysunąć z Gutim - był najlepiej asystującym w tym sezonie.

Sory za OT

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 23 cze 2008, 19:44

raul mial juz swoje szane. i nic z nich nie wyniklo. teraz czas na innych. do tego raul na lawce nie mialby dobrego wplywu na druzyne bo zaraz zaczelyby sie placze ze ma grac, etc, etc, etc

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 23 cze 2008, 19:56

Jak to nigdy? Nie wygrali nigdy na MS czy ME, ale mecze o stawke zdazalo sie wygrac. W 1920 roku po raz ostatni (jesli z oczywistych powodow ominiemy IO w Barcelonie) :P Ale juz nie jest tak, ze nigdy.

To, ze Guiza nie strzelil karnego w zaden sposob go nie skresla. Podobnie, jak nikt nie powie, ze De Rossi jest slaby bo nie strzelil nie tylko karnego z Hiszpania, ale rowniez w sezonie zdazalo mu sie pomylic. Chcialby go kazdy klub w Europie. Czyms calkowicie oczywistym jest, ze trener zabral na ME krola strzelcow La Liga - nie ma znaczenia gdzie gral. Nie patrz kryteriami nie umie tego, czy tamtego. Patrz kryteriami tego, co Guiza umie. Jest innym napastnikiem niz Torres czy Villa. Majacym inne atuty. Moze nie dorownuje im kreatywnoscia, dryblingiem, nawet szybkoscia. Za to bardzo dobrze potrafi sie ustawic w polu karnym i wykonczyc akcje. To, ze nie strzela wielu bramek glowa nic nie znaczy, bo Hiszpanie takich pilek jak Wlosi na Toniego rzucaja bardzo malo. Natomiast Raul rowniez w kilku elementach jest od Torresa i Villi gorszy. I to mimo wszystko np. w tych samych, ktore wymienilem przy Guizie. I choc jest w tym lepszy od Daniego to nie jest typem gracza, ktory sam stworzy cos z niczego i nie jest typem, ze tak powiem takiego snajpera, jakim jest prawie byly gracz Mallorci.

Tak samo mozna powiedziec, ze po co Donadoni wystawial w tym turnieju Toniego. Wszyscy grali na niego, a on wszystko pieprzyl albo faulowal albo udawal razonego piorunem. Nie jest kreatywny, nie biega w 10 sekund na setke i nie potrafi wkrecic w ziemie dwoch graczy rywala, a potem strzelic bramke. Ale to nie czyni z niego slabego gracza. Bo gdyby tak patrzec to Toni nie powinien w ogole na Euro sie znalezc, a zamiast niego powinien grac ktos inny.

Raul wchodzac z lawki nie odmienilby losow spotkania. Bo jest dobry we wszystkim, ale w niczym nie jest najlepszy, jak to ktos kiedys o nim trafnie powiedzial. Do roli jokera nie pasuje. Ani nie odmieni losow meczu jedna cudowna akcja indywidualna, ani nie jest lisem pola karnego. Raul to zawodnik, ktory albo gralby w meczu duzo minut, albo nie gralby wcale. Zaden trener nie widzialby go w roli goscia, ktory wchodzi na boisko i odmienia losy spotkania. Nie oszukujmy sie. Guiza moze nie jest do tego idealny, ale kto mogl to przewidziec? Ma w koncu to "cos" co odroznia go od reszty hiszpanskich napastnikow. Nie gra jak van Nistelrooy, ale tez potrafi sie znalezc w odpowiednim miejscu i we wlasciwym czasie, podac dobrze potrafi (7 asyst) i nie strzela bramek tylko z 5 metrow mimo, ze tak najwiecej. Podczas, gdy Raul gralby zupelnie inaczej. El Siete bylby tylko rezerwowym i przy niekorzystnym wyniku trener predzej szukalby wprowadzenia Guizy, a nie Raula. Przy remisie mogloby byc inaczej. Nie twierdze, ze nie. Ale jesli Raul mialby sie na Euro znalezc to tylko kosztem Sergio Garcii bedacego jeszcze innym pilkarzem, a nie Daniego stanowiacego swietna alternatywe w ataku. I tylko tu szukalbym miejsca dla tego goscia. A nie za Guize, ktorego starasz sie przedstawic jako kaleczniaka. Brak doswiadczenia to terz przesada. Chlopak ma 27 lat - idealny wiek dla pilkarza. Nie za mlody, nie za stary. Nie ma rozegranych 80 spotkan w reprezentacji czy CL, ale co z tego? Nie czyni go to gorszym od reszty.

Glupota jest pisanie, ze Guiza pojechal, bo "braklo miejsca dla kogos lepszego czy bardziej doswiadczonego". Lepszego, ale w czym i dlaczego nie ma byc w kadrze napastnika tego typu? Gdyby nie taka, a nie inna forma Luisa Garcii czy Tamudo (nie wiem czy mial moze jakas kontuzje w trakcie sezonu, niewazne) to oni tez byliby w kolejce przed Raulem. Aragones nie chcial juz tego pilkarza w reprezentacji, bo Jokerem nigdy nie byl i nie ma do tego predyspozycji, a i o wieku wiekszosci pilkarzy mozesz sobie pisac, ze to do ciebie nie przemawia, ale taka jest prawda. Hiszpania chcac cos osiagnac musiala oprzec reprezentacje na swiezosci.

Guti bylby alternatywa, ale i tak by nie pogral. Przy kazdym innym wyniku niz moment, gdzie Hiszpania by przegrywala Guti na boisku by sie nie pojawil i Aragones zawsze wprowadzalby Cesca, ktory jest w stanie zastapic Xaviego i spelniac dokladnie te same zadania w drugiej linii. Guti by tego nie zrobil. Trener nie wymaga by Cesc odmienial losy spotkania tylko, by wprowadzal swiezosc, nowe sily w miejsce zawodnika, ktory ma te same zadania na bosiku co on. Wniosek: jedynym spotkaniem, w ktorym Marysia by sie do tej pory pajawila na boisku byloby spotkaniez Grecja - mecz o nic. Cos w tym jest, ze niezaleznie od tego ilu graczy Aragones ma na lawce w calym turnieju ciagle gra ta sama jedenastka i robione sa podobne zmiany. To nie jest przypadkowe i nie wynika z zadnych uprzedzen do reszty. Gosc ma swoja koncepcje, trzyma sie jej i poki co dobrze na niej wychodzi.

Mam tez watpliwosci, czy Aragones postawilby na Gutiego nawet przy niekorzystnym wyniku. Mimo wszystko. Bo nie chcialby zmieniac w zaden sposob taktyki gry druzyny w ofensywie, ktora jasno nakreslil i ktorej stara sie trzymac. Zwlaszcza, ze zdaje egzamin. Co wiecej Marysia nie jest wprowadzona do tej kadry, nie ma takiego zgrania z tymi pilkarzami jak oni ze soba. Skoro nie bylo go w reprezentacji od dawna, to trudno by nagle znalazl sie w kadrze na Euro. Zwlaszcza, jesli mialby pelnic w zespole jakas istotna role.

EDIT:

Poza tym w tym, co pisze rkoeman tez jest troche prawdy. Raul na lawce? Wystarczy sobie przypomniec cobylo jak Camacho go posadzi, jesli wierzyc mediom.

No i Raul byl jakims symbolem kadry przez pewien czas. Aragones umieszczajac na lawce zrobilby tylko kolejna burzez w Marce i Asie, ze na niego nie stawia, bo robi przykrosc legendzie itd. A tak ma swiety spokoj i moze pracowac bez szumu.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 cze 2008, 21:30

brylancik pisze:
RealFan pisze:Prasa mogla pisac co chciala, ale selekcja okazuje sie byc sluszna i zadna Maryska potrzebna nie jest (komus jeszcze jej brakuje? Łypiący )
Mi bo Iniesta i Cesc póki co nie dostosowują się do poziomu prezentowanego przez kolegów z pomocy.
Ahhh Guti na skrzydle w reprezentacji Hiszpanii Obrazek

Płacz i lament za niepowołanie Gutka i Raula nigdy nie ustanie tak prędko. Nawet triumf Hiszpanów w ME nie ugasi tego ognia, który zapłonął w sercach Madridistas :lol: Najgorsze jest to, że w przypadku braku tegoż triumfu krzyk może jeszcze przybrać na sile bo przecież z nieobecną dwójką byłoby lepiej.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 23 cze 2008, 21:59

A jeszcze gorsze jest to, ze bardzo mozliwe, iz wraz z pojawieniem sie nowego selekcjonera Raul z duzym prawdopodobienstwem w kadrze sie znajdzie, a kto wie, czy Guti takze nie dostanie swojej szansy, ale chyba bez przesady. Co wcale takie najlepsze by wbrew myslom niektorych nie bylo.

Dla dobra tej druzyny lepiej, by dali sobie spokoj.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 cze 2008, 23:48

RealFan pisze:Gdyby na boisku pojawil sie Alonso to tylko za Senne. Innego ustawienia Aragones by nie zastosowal niezaleznie od mozliwosci ofensywnych Marcosa i Xabiego. A Senna jest w tym momencie pewniakiem i jesli nie bedzie mial kontuzji - bedzie gral, bo daje rade.
brylancik pisze:Mamy najważniejszy mecz reprezentacji Hiszpanii od parudziesięciu lat, jest dogrywka z Włochami (z którymi nie wygrała Hiszpania w meczu o stawkę nigdy), a na boisko za zmęczonego Torresa wchodzi Guiza, gość który tak kaleczy że dramat, nie ma ani doświadczenia ani szybkości ani zbyt dobrze nie gra głową, a wchodzi dlatego bo w kadrze brakło miejsca dla kogoś lepszego czy bardziej doświadczonego. Nawet karnego nie strzelił. I ten argument z "odmładzaniem" kadry mnie nie bardzo przekonuje bo ma on 3 lata mniej od Raula. Co do Gutiego to niegdy nie mówiłem że jest to gość na pierwszy skład reprezentacji. Ale z ławki byłby napewno jakąś alternatywą na środku pola, w szczególności że Hiszpania dysponuje szybkimi Torresem i Villą. A że potrafi wejść z ławki i ogmienić losy meczu w końcówce pokazazł chociażby w meczu z Sevillą pod koniec sezonu rok temu (w zeszłym raczej nie wchodził z ławki). Cięzko mi sobie wyobrazić za to Fabregasa jak wchodzi na boisko i ciągnie Hiszpanię do zwycięstwa.

Wine za to, ze gra Guiza nie ponosi Aragones czy ktos ze sztabu, a Cesc i Xabi. To nie, zeby jechał po nich, ale Hiszpania mila grac z jednym napadziorem, tak grała przez wieksozsc spotkan elminacyjnych, towarzyskich, nawet przed Euro. Problem powstał gdy okaząo sie, zę Alonso i Fabregas nie prezentuja sie tak jak by tego chcial Aragones. Wiec zostało Cazorla na prawe skrzydło, iniesta lewe, Silva środek. Druga opcja dwojka napstnikow, to wypalilo, choc nadal był proby gry jednym, ale poprostu Xavi i Senna potrzebuja kogos kto labo bedzie rozgrywal albo zajmnie sie defensywa. Końcowka odnoscnie tego, ze Alonso tylko za Senne.

Kolejna sprawa naprawde nie pisz o wykorzystywaniu karnych skoro chce jakos wypromowac postac Raula ponad Guize, bo kto bardziej zjebał kazdy pamieta.

Odnosnie Iniesty i poziomu, do jakiego kto sie nie dostosowuje, to naprawde, albo ogladałes jedno spotkanie, alebo jestes zaślepiony i to ostro. Blada Twarz jakas, asysta, kilka prostopadłych, nawet jakies tam sytuacje, ale w porównaniu do Silvy przecietnie. To fakt, ale nie jest osłąbieniem bedac na boisku.
Najsałbszym ogniwem wiadomo kto był do tej pory, na całe szczescie tak od 35 minuty w spotkaniu z Włochami zaczał grac na bardzo dobrym poziomie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”