1) Nie twierdzilem, ze juz za rok Roma wskoczy do top 5 Europy. Napisalem, czego dalej sie trzymam, ze przy trafnym planowaniu istnieja pewne obiektywne warunki, tj. miasto, baza kibicowska, nazwa, wlasny stadion, aby stworzyc z Romy czolowy klub europejski. Owszem, noga im sie powinela, ale ten sezon nie sprawil, ze te obiektywne pozytywy, ktorych jeszcze Roma nie potrafi wykorzystac nagle zniknely. One bowiem sa stale i naprawde pozwalaja zrobic z Romy klub pokroju Atletico.
2) Od momentu przybycia do PL Pochettino, Guardioli, Kloppa, a nawet Conte czy Sarriego ta liga zmienia sie na lepsze. Z sukcesami czy tez bez nich kazdy trener wniosl cos nowego. Zwiekszyl sie poziom i zwiekszyla sie rywalizacja. Liverpool awansujacy dwa lata z rzedu do finalu to nie przypadek. Totki juz rok temu bardzo dobrze zaprezentowaly sie na tle Juve. City jest rywalem, na ktorego nikt nie chce trafic w LM, bo sa po prostu mocni.
3) Barcelona po sezonie 14/15 zbiera regularne eurowpierdole na wyjazdach. Atletico od dwoch sezonow nie jest zagrozeniem w LM. Juve przez dwie ostatnie edycje nie jest w stanie przejsc 1/4. Bayern trzymajacy sie przez lata 1/2 zlecial w tym sezonie na pysk za sprawa Liverpool, a takze w wyniku wlasnych bledow w budowie druzyny lub raczej braku tej budowy. Nie ma watpliwosci, ze cykl w Realu Madryt skonczyl sie i wygrane LM nie zmienia tego, ze ta druzyna od kilku lat potrzebuje wzmocnien, ktorych nie dostala, a ktorych brak byl dotychczas widoczny w rozgrywkach ligowych.
4) Widac jak na dloni na przestrzeni dwoch, a w niektorych przypadkach nawet wiecej lat, ktore druzyny wymagaja przebudowy, czesto gruntownej, a ktore sa na fali wznoszacej.
Takze masz rację, generalizuje na podstawie jednego sezonu.








