Mój bardzo dobry przyjaciel w biały dzień, w centrum Warszawy, pomógł kobiecie. Jakiś typ z siłowni, w eleganckim dresie, wyrwał jej torebkę, Benio ruszył za nim, dogonił go, przewrócić, tamten do niego z łapami, więc mój kumpel złapał jakiś kamień, czy coś podobnego do kostki brukowej i mu zaje.. tym w ryjkaczy pisze:Jeśli natomiast użyłby jakiegoś sprzętu (kija, kamienia, zapalniczki) postawiono by mu zarzuty.
Ale oczywiście tak to wygląda w Polsce ... mój brat miał podobną sytuację kilka dni temu
Bernard-bohater dostał zawiasy i 2 tys zł musiał kolesiowi odszkodowania zapłacić. Od tego zdarzenia sam sobie powiedziałem, że mogliby przy mnie gwałcić i zarzynać i tak nie pomogę. Chore państwo, chory system, to niech się nie dziwią, że patologia się szerzy.









