MŚ 2006: Polacy na mundialu

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Zablokowany
Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

MŚ 2006: Polacy na mundialu

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 29 maja 2006, 23:03

Przed nami okres niełatwy. Na przygotowania wydano ponad milion franków szwajcarskich, zapewniono treningi przy zamkniętych drzwiach, dla zbudowania morale w zespole sprowadzono na sparing szwajcarskiego czwartoligowca... na nic. Wszystko przekreślił mecz z Kolumbią. Piłkarze po nim muszą sobie poradzić z własną nieskutecznością, ale również odbudować się psychicznie po skandalicznym zachowaniu własnych kibiców. Zadanie nie łatwe, wręcz niewykonalne. Któremu kadrowiczowi nie stanie w pamięci mecz z Kolumbią po szybkiej stracie bramki na mundialu? Motywacja w dzisiejszym świecie piłki to rzecz podstawowa, połowa sukcesu. Moim zdaniem kadra nie ma obecnie pomysłu na grę, albo co gorsza każdy pomysł jest zły. Problemy kadrowe i słabą formę poszczególnych zawodników znają wszyscy. Nie pora na kolejne samobiczowanie, należy patrzyć w przyszłość z nadzieją, ale bez tanich usprawiedliwień, typu "byliśmy zmęczeni przygotowaniami". Bo przecież cała Polska patrzy.

Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani na pożarcie. Gwarantem przywrócenia wiary w siebie i wyników jest ambitna gra zawodników. Każdy z nich musi zagrać na maksymalnym poziomie umiejętności i dac z siebie wszystko. Wtedy i tylko wtedy coś osiągniemy, jesli Boruc nie będzie pozwalał sobie na chwile nieuwagi, Kosowski nie będzie bezproduktywnie biegał wzdłuż lini bocznej, by po 60 minutach nie mieć na nic siły, a Baszczyński wraz z resztą obrony nie będzie odpuszczał krycia i nie dopuści do prostych błędów. Każdy punkt na mundialu ci zawodnicy muszą wybiegać. Inaczej czeka nas ponowny blamaż.

Problemem nie do przeskoczenia wydaje się być slabość linii napadu. Cały pomysł na atak, ba cała reprezentacja uzalezniona jest od formy Macieja Żurawskiego. I choć to gracz niepospolity, to dopiero czas pokaże ile warte jest stawianie wszystkiego na jednego asa. To właśnie ten zawodnik będzie musiał łatać dziury w reprezentacji od odbioru piłki, przez wypracowanie okazji do strzelania goli. Czy "Magic" potrafi to udzwignąć? Problemy z presją wydaje się mieć za sobą, jednak zbyt często dostosowuje poziomem gry do kolegów z boiska, również tej nieporadnej. Ale wystarczy przypomnieć sobie eliminacyjny mecz z Austrią, by być spokojnym, że ten gracz potrafi odmienić w pojedynkę losy spotkania. Choć przyćmiona kolumbijską bombą, to wciąż nasza najjaśniejsza gwiazda i jeden z niewielu, który swoj formą w całym sezonie rozgrywek klubowych zasłużył na mundial. Kiedyś to Adam Małysz był nazywany ewenementem, 60 kilogramami dumy narodowej, teraz to "Żuraw" jest naszą jedyną sportową nadzieją. Zapotrzebowanie na sukces w 38milionowym kraju jest ogromne, dodatkowo podjudzane blamażami na olimpiadzie w Turynie, czy "osiągnięciami" polskich drużyn piłkarskich na międzynarodowej arenie. Teraz duma narodowa waży 74 kg....

Przed nami zacięte boje polskiej reprezentacji. Dla kadry każde spotkanie powinno być prawdziwą walką o punkty, walką nie tylko z przeciwnikiem, ale też z własnymi słabościami. Miejmy nadzieję, że piłkarze podejdą do zadania równie poważnie co kibice i skupią się na najwyższej wartości, jaką jest gra z orłem na sercu. Nie wyniki będę bowiem najistotniejsze w nadchodzącym mundialu, ale zaangażowanie i zdrowie zostawione na boisku.

Trzymajmy kciuki za reprezentację.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 02 cze 2006, 15:10

Od czasu losowania niewiele się zmieniło w moim podejściu do nadchodzących potyczek. Nawet wielkie show Janasa (oceniam je raczej pozytywnie) nie wpłynęło zasadniczo na moje przewidywania. Zdecydowana większość z nas twierdzi, że kluczowy będzie pierwszy mecz z Ekwadorem i zgadzam się z tym. Z racji tego, w fazie grupowej rozgrywa się tylko trzy spotkania, każdy punkt jest na wagę złota. W tym meczu potrzebne są tylko i wyłącznie 3 punkty. Stać nas na to bez względu na to jak się prezentują ostatnimi czasy nasi kopacze. Nawet nadchodzący mecz z Chorwacją niewiele tutaj zmieni. Przynajmniej tak będę sobie tłumaczył ewentualny gorszy występ :wink: Z Ekwadorem musimy wygrać i stać nas na to. Chciałbym zobaczyć jak 11 zawodników z orłem na piersi gania za piłką wypluwając płuca. Niech pokażą ambicję. Wierzę, że umiejętności mamy odpowiednie. Nie mam z kolei wielkich oczekiwań odnośnie konfrontacji z Niemcami. Tam chcę przede wszystkim zobaczyć walkę a przy odrobinie (nieco więcej niż odrobinie, ale tak lepiej brzmi :wink: ) szczęścia może uda nam się nie przegrać. Kluczem będzie uważna gra w obronie i powstrzymanie Klose. Jeżeli on nam nie strzeli to może zachowamy nawet czyste konto. W końcu Niemcy nie muszą od początku turnieju szaleć :P Remis byłby fantastycznym wynikiem, ale nawet porażka nie przekreśla naszych szans na awans. Ostatni mecz gramy z teoretycznie (i praktycznie też) najsłabszą w grupie Kostaryką i 3 punkty w tym spotkaniu powinny nam dać awans a więc cel minimum na te mistrzostwa. Jeżeli wyjdziemy z grupy to nie będzie się czego wstydzić a musimy wyjść i mamy na to realne szanse. Będzie dobrze.

PS: Chciałbym, aby Rasiak strzelił gola na Mundialu. Obojętnie w jakim meczu. Oby tylko strzelił.

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 02 cze 2006, 21:49

Wydawać by się mogło, że jest to łatwa grupa tym bardziej, że rywale ostatnio nie w formie oprócz Niemców. Naszych piłkarzy stać na awans, ale chyba tylko z drugiego miejsca. Z Ekwadorem już graliśmy niedawno i tak naprawdę to nic wielkiego nie pokazali. Owszem były złe warunki, ale my graliśmy na tym samym boisku więc żadna to wymówka. Kostaryka? Jeżeli przegrywają już drugi raz z amatorami to nie świadczy to dobrze o zespole. Wydaje mi się, że Kostaryka będzie dostarczycielem punktów. A Niemcy jak to Niemcy, solidni w defensywie, a ostatnio mają również silną formację ofensywną. Mają młody i ambitny skład więc jeżeli wygrają wysoko z Kostaryką na początek wtedy będzie naprawdę trudno. Szkoda, że gramy z nimi drugi mecz. Wtedy gdy przegramy może dojść do sytuacji, że z Kostaryką będzie mecz o wszystko, a w roli faworyta nie sprawdzamy się najlepiej. Szanse mamy duże, ale sztuką będzie ich nie zmarnować. Szkoda trochę tego zachowania kibiców w Chorzowie, ale mam nadzieję, że piłkarze nie wezmą sobie tego do serca. Sądzę, że kluczowe będą pierwsze mecze. Jeżeli wygra w nich Polska i Niemcy wtedy to między nimi odbędzie się walka. Nie wiem jak inni, ale ja Pawłowi Janasowi ufam i uważam, że jego wszystkie decyzje będziemy mogli krytykować dopiero po mundialu. Mam nadzieję, że teraz wszyscy bez względu na to czy będzie to Rasiak czy Kuszczak będą z całych sił kibicować Polsce.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 cze 2006, 21:57

Bobohawk pisze: Szkoda trochę tego zachowania kibiców w Chorzowie
To bylo naprawde glupie, ale ja w tym widze pozytyw 8) Nasi pilkaze teraz musza cos udowodni, a dokladnie to ze mecz z Kolumbja to tylko wpadka 8) Beda bardziej zdeterminowani.
Bobohawk pisze:Mam nadzieję, że teraz wszyscy bez względu na to czy będzie to Rasiak czy Kuszczak będą z całych sił kibicować Polsce.
Hmmm. Ja tam do Rasiaka nic nie mam, oby strzelil a co chodzi o Kuszczaka to cie nie rozumie :? Bez przesady, uczy sie chlopak na bledach, drugiego takiego nie zrobi, a na mecz z Niemcami to ja chce widziec w bramce Kuszczaka nie tam Boruca a wiecie dlaczego? Bo Kuszczak broni naprawde strzaly potezne i wychodzi z nich bardzo czesto obronna reka, a Niemcy lubia strzelac z dystansu :?

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 02 cze 2006, 22:04

guru pisze:o bylo naprawde glupie, ale ja w tym widze pozytyw Nasi pilkaze teraz musza cos udowodni, a dokladnie to ze mecz z Kolumbja to tylko wpadka Beda bardziej zdeterminowani.
To zależy, bo jak na razie z tego co widać to większość piłkarzy to rozzłościło. Właśnie wielu myśli, że gwizdy i wyzwiska wpływają dobrze na mobilizację. Właśnie, że tak nie jest, bo jeżeli właśni kibice nie chcą pomóc to kto? Dla kogo mają grać?

guru pisze:a co chodzi o Kuszczaka to cie nie rozumie Bez przesady, uczy sie chlopak na bledach, drugiego takiego nie zrobi,
Powiedz to tym kilkunastu tysiącam co byli na meczu z Kolumbią. Teraz na nim będzie ciążyła ogromna presja. Będzie myślał tylko o tym by nie popełnić błędu. Ma bardzo duży talent i niech go wykorzysta jak najlepiej. Jak już wspominałem, najważniejszy jest mecz pierwszy. Żeby nie było powtórki sprzed czterech lat, bo jak się skończyło to każdy wie. Tam też zaczynaliśmy od teoretycznie słabego rywala. Pełna koncentracja, nie dopuszczenie do zlekceważenia i danie z siebie wszystkiego. To jest klucz do sukcesu. Inaczej nic samo nie przyjdzie.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 cze 2006, 22:13

Bobohawk pisze:To zależy, bo jak na razie z tego co widać to większość piłkarzy to rozzłościło. Właśnie wielu myśli, że gwizdy i wyzwiska wpływają dobrze na mobilizację. Właśnie, że tak nie jest, bo jeżeli właśni kibice nie chcą pomóc to kto? Dla kogo mają grać?

Hehe, licze na mobilizacje pilkazy i swietny doping kibicow czyli tez musza sie zmobilizowac :twisted: Niech nasi czuja sie jak u siebie :D Tylko ciekawe jak nasi kibice do tego podejda :? najgorzej jak sie zacznie od gwizdow, wtedy nie ma co wymagac wiele od pilkazy...

Bobohawk pisze:Powiedz to tym kilkunastu tysiącam co byli na meczu z Kolumbią. Teraz na nim będzie ciążyła ogromna presja. Będzie myślał tylko o tym by nie popełnić błędu. Ma bardzo duży talent i niech go wykorzysta jak najlepiej.
Oby nam dobrze wyszedl mecz z Chorwacja moze to im jakos przetlumaczy naszym kibicom ze to tylko wpadka, szczerze ja sie bardziej boje o naszych kibicow niz pilkazy, moga odstawic jeszcze wiekszy cyrk, miejmy nadzieje ze z tych z Chorzowa nie bedzie :wink:

Awatar użytkownika
limansky
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 03 sie 2005, 22:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Miasteczko Bogów

Post Wyświetl pojedynczy post autor: limansky » 02 cze 2006, 23:53

Mistrzostwa za tydzień, ja dziś zrobiłem "małe" zakupy i trochę peelenów wydałem... Kozacka koszulka za 229zł, do tego doszedł szalik tanio z hipermarketu, maskotka z mistrzostw dla dziewczyny no i mini koszulka w samochodzie już wisi. Ogólnie udane zakupy, na dolary za bardzo nie patrzyłem bo mistrzostwa zdarzają sie przecież raz na 4 długie i nudne lata. Także jestem już chyba kibicowsko przygotowany, brakuje mi tylko modnej ostatnio trąbki, ale w zasadzie po co mi ona, wieśniacko brzmi. Pierwszy mecz zamierzam obejrzeć na HH RBK Tour w Gdyni, podobno ma być transmitowany na telebimie, obaczymy jak to będzie. Na Niemcy - Polska wybieramy się już grubą ekipą do Multi na duży ekran. Zobaczymy jak atmosferka, sala już jest pełna. A ostatni mecz (miejmy nadzieje że ostatni w grupie) zapewne oglądnę w jakimś pubie, jeszcze nie wiem gdzie. To by było na tyle ze strony kibicowskiej.

Jeśli chodzi o stronę czysto sportową to kilka nocy temu przyśnił mi się trochę inny scenario niż ten, który większośc Was tu skrobie. Sny mam trochę nierealne, bo z reguły śnię o jakichś krzyżakach na wielkich grzybach muchomorach, ale może tym razem... Otóż pierwszy mecz z Ekwadorem zremisujemy 1:1 (Rasiak 8)) i będzie trochę nerwówka. Drugi także zremisujemy 1:1 (Szymkowiak), więc ostatni mecz trzeba będzie wygrać. Nasi kopacze jednak okażą się odporni na stres i wygrają z outsiderem Naszej grupy 2:0 (Rasiak, Żurawski). Dalej nie piszę, bo jeszcze nie wyśniłem, ale jak znam życie przyjdzie czas na Anglię...

To by było na tyle. PzdR.[/i]

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 03 cze 2006, 8:41

piwus pisze:Przed nami okres niełatwy. Na przygotowania wydano ponad milion franków szwajcarskich, zapewniono treningi przy zamkniętych drzwiach, dla zbudowania morale w zespole sprowadzono na sparing szwajcarskiego czwartoligowca... na nic. Wszystko przekreślił mecz z Kolumbią

To czy wszystko na nic okaże się na MŚ :wink: Ale jest taka Polska prawda "w jesień ogrywamy wszystkich, a na wiosne przychodzi zacięcie" - i tak jest od kilku lat

Niewątpliwie dzisiejszy mecz z Chorwacją będzie miał bardzo ważne znaczenie. Do mistrzostw 6 dni więc na korekty w ustawieniu w składzie nie ma czasu. W zasadzie dzisiaj w podstawowej "11" zastosowałbym jedną zmianę. Do ataku wchodzi Irek Ieleń, natomiast boisko opuszcza Kosa i na prawą stronę przenosi się Ebi. Piwus napisałeś, że forma kadry uzależniona jest od formy Żurawia, ale myślę, że gdy prawdziwą szanse dostanie Ieleń to pokaże na co go stać. Niemcy ograli wczoraj Kolumbie 3-0 i przeciw nim trzeba zagrać szybkościowo. Zdaje sobie sprawę, że nie jesteśmy lepszymi sprinterami od szwabów, ale trzeba przynajmniej spróbować im dorównać i Irek w tym pomoże. Ekwador to podobny styl co Kolumbia, ale nie sugerowałbym się wynikiem ostatniego meczu towarzyskiego. Gorzej ze stylem bo ten był fatalny. Zabrakło nie tylko prostopadłych piłek Mirka, ale i dynamicznych rajdów Krzynia lewą stroną, czy lepszej gry Smolarka (szczerze powiem, że się niepokoje o jego formę) na prawej stronie. Równie dobrze możemy wziąć wynik z poprzedniego roku Polska-Ekwador w Barcelonie na deszczu. Ale to nie ma sensu. Od tamtej pory minęło ponad pół roku. Z Kostaryką zagramy albo o awans albo ... o nic. Jeśli przegramy dwa pierwsze mecze to powtórzy się Korea w ostatnim meczu z USA gdzie graliśmy o honor.

Szanse są spore. Ale nie zapominajmy, że nikt przed nami się nie położy i powie "prosimy o najmniejszy wymiar kary". Zwycięstwa na Mundialu trzeba wydrzeć i mam nadzieje, że nasi to wiedzą, a nie tylko rzucają słowa na wiatr.

Awatar użytkownika
meecik_mks
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 976
Rejestracja: 05 lip 2005, 14:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: uj wi, gdzie ta wyspa leży... :/

Post Wyświetl pojedynczy post autor: meecik_mks » 03 cze 2006, 9:33

Sero pisze:Do ataku wchodzi Irek Ieleń, natomiast boisko opuszcza Kosa i na prawą stronę przenosi się Ebi. Piwus napisałeś, że forma kadry uzależniona jest od formy Żurawia, ale myślę, że gdy prawdziwą szanse dostanie Ieleń to pokaże na co go stać.

Zobaczymy czy Jasan to tak ustawi... choć sam w to wątpie, bo on chyba dalej liczy na kose i jego długie nogi.... A nie patrzy na forme, jaką prezentuje...

Ebiemu moim zdaniem w Niemczech znowu wróci do wielkiej formy, że o meczu z Niemcami nie wspomne... :)
Sero pisze:Z Kostaryką zagramy albo o awans albo ... o nic. Jeśli przegramy dwa pierwsze mecze to powtórzy się Korea w ostatnim meczu z USA gdzie graliśmy o honor.

Oby nie...

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 03 cze 2006, 9:59

Ja tam niestety nie mam złudzeń co do wyniku dzisiejszego spotkania. Wynika to chyba z tego, że tegoroczna ekipa Chorwatów robi na mnie spore wrażenie. Jestem przygotowany na porażkę Polaków. Remis będzie względnie dobrym wynikiem. O zwycięstwie nie marzę jakoś. Oczekuję tylko dobrego stylu. Niech udowodnią, że w meczu z Kolumbią byli zmęczeni i ogólnie był to tylko taki przypadkowy epizod.

O formę Smolarka również się obawiam. Ebi już od dłuższego czasu nie gra za dobrze. Jeżeli ma się przełamać to ktoś musi mu w tym pomóc. Może dzisiaj partnerzy obsłużą go jakąś dobrą piłką (a najlepiej kilkoma) i strzeli bramkę. To by mu dobrze zrobiło.

No i chcę Kuszczaka na bramce.

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 03 cze 2006, 10:00

Sero pisze:Jeśli przegramy dwa pierwsze mecze to powtórzy się Korea w ostatnim meczu z USA gdzie graliśmy o honor.
tego tez bym nie chcial..ale wlasnie boje sie powtorki z rozrywki... a to moze byc tylko i wylacznie wina naszej psychiki...wtedy na mecz USA wychodzilismy bez presji..i naprawde zagralismy ladna pilke...ogrywajac ich 3-1... to nie byla wina tych 5 rezerwowych...tylko to ze nie bylo juz ciezaru spoczywajacego na ich barkach..grali poprostu bez presji...
a tutaj?! czesc z nich byla w kadrze Engela..byli juz w Korei i Japoni...mam nadzieje ze to im pomoze!!! a Mlodzi?! tacy jak Jelen czy Smolarek badz Dudka czy Kuszczak?! im bedzie chyba zalezalo najwiecej..bo moga wygrac na tych MS wszystko..a przede wszystkim swoja przyszlosci...wystarczu zagrac doslownie dobre 3 mecze byz zapenic sobie dobry kontrakt na zachodzie:)

Czy to wszystko nam sie uda?! Zaobaczymy... dzis czeka nas mecz towarzyski z Chorwacja, tylko towarzyski..i ja bede sie powstrzymywal od recenzji spotkania towarzyskiego...bo to nie ma sensu...:) To w jakiej jestesmy naprwde formie ujawni pierwszy mecz na MS w Niemczech:)

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 03 cze 2006, 10:29

dzieciol31 pisze:a to moze byc tylko i wylacznie wina naszej psychiki...wtedy na mecz USA wychodzilismy bez presji..i naprawde zagralismy ladna pilke...ogrywajac ich 3-1... to nie byla wina tych 5 rezerwowych...tylko to ze nie bylo juz ciezaru spoczywajacego na ich barkach..grali poprostu bez presji...

Prawda była taka, że nasze gwiazdeczki dostawały wszystkiego czego dusza zapragnęła, a turniej został jakby zlekceważony. Mistrzostwa zweryfikowały wszystko. Po dwóch klęskach w kraju na kadre Engela przelała się wielka krytyka i zawód, a do zawodników dotarło to, że nie są jeszcze mistrzami świata. Zagrali o honor, ale zagrali z pełnym zaangażowaniem dlatego wygrali ze Stanami. Zresztą żeby było smieszniej to USA też jakby nas zlekceważyło. Pamiętam cytaty Amerykanów przed meczem z nami "z Polską napewno nie przegramy", "Polska to kopciuszek naszej grupy" itp.
W naszym przypadku właściwe nastawienie będzie kluczowe.

Niggaz pisze:No i chcę Kuszczaka na bramce.

Też jestem za. Nie można go przekreślać z powodu jednej wpadki. Zresztą głównie został przekreślony przez "niedzielnych kibiców". Boruc kontuzjowany, więc może nawet w całym meczu zagra Tomek.

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 03 cze 2006, 10:38

Sero pisze:Boruc kontuzjowany, więc może nawet w całym meczu zagra Tomek.
...ja slyszalem ze w szpitalu powiedzieli ze z jego reka jest wszystko oki!!! ze nie ma sie czym przejowac, i ze pewnie zagra dzis z calym zaangazowaniem...w koncy dla niego ten mecz jest wazny..poniekad on zadecydyje o wyborze numero uno:)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 03 cze 2006, 16:02

Corinthians
Z tego co się orientuję to Polska w Korei wygrała ostatni mecz (bodajrze 3:1 z USA) i awansowała na 3 miejsce. Tak mi się wydaje bo nie sprawdzałem tabeli... Tak żę nie jest w cale pewne że będziemy mieli lepszy wynik niż w Korei. Pozatym obserwując formę reprezentantów boję się nawet Kostaryki

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 03 cze 2006, 16:05

brylancik
1. Korea 7 pkt; bramki 4-1
2. USA 4; 5-6
3. Portugalia 3; 6-4
4. Polska 3; 3-7

Jakim cudem Polska mogła wyprzedzić Portugalię, skoro dostała od niej 4-0? :roll:

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”