
Szlag by to. Patrząc na taki terminarz powinniśmy być dobrej myśli, bo w końcu łatwe punkty w lidze powinny na luzie wpaść. Ale po tym wczorajszym meczu znowu nachodzą mnie obawy... Leicester powinno w końcu odpuścić, w dodatku nieźle gramy z tyłu i może Vardy'ego zatrzymamy. Ale zawsze jest to głupie "ale". "Młoty" na wyjeździe już kilka razy pokazywały pazur. Oby tu nie było podobnie, choć oni bez Payeta tracą 50% swojej mocy. Meczu z Wolfsburgiem boje się jak cholera... Potem dwa beniaminki, ale dopiero za jakiś czas będzie można pisać, czy będziemy liczyć na łatwe sześć punktów czy AŻ na sześć oczek...



