Nie pisałem wcześniej bo musiałbym strasznie bluzgać. W sumie teraz nie jest o wiele lepiej ale chyba już się oswoiłem z myślą, że MU poleci w fazie grupowej. Ta drużyna jest kompletnie bezjajeczna jeśli chodzi o grę z przodu, nie ma żadnego pomysłu na to żeby rozpracować rywala w ataku pozycyjnym, w kontrach jesteśmy za wolni. Mam wrażenie, że LVG próbuje z uporem maniaka przełożyć styl gry Holendrów z MŚ na realia klubowe.
Ta efektowna wygrana z Hiszpanami chyba go trochę rozbestwiła. W każdym razie ja dostrzegam pewne analogie. Holendrzy podobnie jak MU nie mieli kompletnie pomysłu jak ugryźć zespoły skoncentrowane na tyłach (Kostaryka, Argentyna), robota z przodu opierała się na szybkim skrzydłowym/podwieszonym napastniku, który napędzał akcje jeśli miał przestrzeń (Robben). Takiego gracza uparcie nam szuka teraz Holender (Di Maria, Depay, próby z Martialem, plotki o Bale'u) nie dostrzegając, że problem jest w innym miejscu. Drużyna w przodzie jest przewidywalna, nudna i bez wyrazu, opiera się to wszystko na indywidualnych błyskach. To co udało mu się z Holendrami można próbować grać na turniejach, przy sprzyjających okolicznościach ale nie w piłce klubowej przy takiej intensywności spotkań. Mam wrażenie, że Lui zwyczajnie nie ma pomysłu jak grać z przodu żeby to przynosiło wymierny efekt.
Pisałem przy okazji remisu z CSKA, że ta zachowawczość nas zgubi. Drużyna z cienkimi jak barszcz Rosjanami zagrała jakby remis był szczytem marzeń. Z tymi samymi Rosjanami, których Wilki lekko powiozły w Moskwie. Patrząc na naszą grę, nastawienie i zachowawczą postawę LVG trudno patrzeć optymistycznie na mecz w Wolfburgu gdzie tylko my musimy wygrać a Niemcy mogą sobie spokojnie grać na kontry i się bronić. MU jest bezzębny w zwykłych meczach a co dopiero kiedy rywal wyjdzie usposobiony w taki sposób. Liczyć na CSKA nie ma co więc sytuacja jest fatalna. Nie oszukujmy się, odpadnięcie z takiej grupy to byłby blamaż ale patrząc na naszą dotychczasową grę w LM, blamaż zasłużony.
Dzisiaj Leicester gdzie będzie bardzo ciężko o punkty ale z drugiej strony jest perspektywa wskoczenia na fotel lidera. Premier League rządzi się trochę innymi prawami i liczę, że dziś zespół wreszcie pokaże jaja. Jakby nie patrzeć gramy mizernie ale przynajmniej w lidze wyniki się bronią i tu Holendrowi mimo kiepskiego stylu udało się wypracować pewną regularność w gromadzeniu punktów (przynajmniej na ten moment) a to w tych rozgrywkach jest najważniejsze i przykłady Chelsea czy Liverpoolu pokazują, że nawet Ci mocniejsi rywale mają z tym problem.



