Osobiście jestem cierpliwy i wierzę w proces o którym mówi LVG. Wiem, że w ostatnich 6 meczach strzeliliśmy tylko chyba 3 gole, ale - jakoś mi się nie chce wierzyć, że ktoś te mecze odpuszcza, że nie ma szacunku do trenera i te wszystkie medialne pierdy. Liga jest taka, że każdy może wygrać z każdym. City wczoraj dostało bęcki od Stoke. Ktoś pisze o milionach władowanych w ten zespół. Co mają powiedzieć Obywatele? Tylko kompletny idiota i ignorant wierzy, że pieniądze grają na boisku. Widać to bardzo dobrze w PL.
Mi się wydaje, że robimy dobry grunt pod granie piłki atrakcyjnej i szybkiej. Te katorgi, które musimy oglądać teraz, są częścią planu. Pamiętam bardzo dobrze, jak to wyglądało z LVG w Bayernie - może Michał M opowie szerzej. Nie podskoczy się wyżej niż trener na to pozwala. Jeśli zatrudniając LVG ktoś myślał, że będzie elastyczny, to nie ma pojęcia o jego przeszłości. Jest paradoksalnie mega podobny do SAFa, tylko że słynie z zupełnie innego charakteru. Nie ma co płakać, bo w EU na tą chwile mamy na prawdę klasowego menagera. Wiadomo, że Klopp to marzenie, ale kto powiedział, że w klubie nie myślą przyszłościowo i nie chcą po odejściu Holendra dać rządzić na Old Trafford np. Giggsowi?
Nie spinam się w tym sezonie, przeszła mi już dawno chandra - oglądam i obserwuje. My te mecze powinniśmy wygrywać jeśli patrzeć na ich przebieg. Martial miał sete, Fels pod bramką też jakby mocniej uderzył, to by wpadło. LVG daje szansę młodym. W końcu zobaczyłem Varele i jego możliwości w PL. Jest przegląd kadry i cieszy to, chociaż wolałbym więcej. Top 4 i wyście z grupy LM, to rzeczy które mi wystarczą, a na rozliczenia ze zdobyczy jeszcze będzie czas.



