Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: piotrcies » 07 gru 2015, 12:46

Widzisz Bassu, ja tam jednak w ten proces zbytnio nie wierzę. Zespół zamiast robić postęp, w porównaniu do tego, co było momentami w poprzednim sezonie, uwstecznił się, wygląda to gorzej i od początku sezonu się nie poprawia. Jeszcze van Gaal mówiący, że zespół cały czas atakuje i brakuje jedynie wykończenia - owszem, w sobotę tych akcji było więcej niż w kilku poprzednich spotkaniach, ale już z takim PSV to była taka bryndza, że nie mam słów, a wtedy trzeba było cisnąć, żeby sobie zapewnić awans. Nie cisnęli. Takie mecze wystawiają laurkę temu zespołowi.

Ja oczywiście nie jestem zwolennikiem pochopnych decyzji, tj. wywalenia van Gaala od razu. Jeśli nie awansuje z grupy, z takiej grupy (łatwiejszej chyba się nie dało), sam sobie skomplikuje sytuację. Oczywiście ja bym go dotrzymał do końca sezonu, może w tej dziwnej upartości jest metoda i w drugiej części sezonu będzie lepiej. Ale jeśli tak to będzie wyglądało do końca, a zespół skończy na 4. miejscu, to przecież idiotyzmem byłoby go utrzymać na ławce i dawać mu kolejne pieniądze. Oczywiście czasu do końca sporo, więc różne rzeczy mogą się zdarzyć, na tę chwilę mnie jednak szlag trafia, jak patrzę na grę United i obawiam się, że wielkiego postępu w tym sezonie nie ujrzymy, bo wygląda to bardziej na upartość van Gaala niż brak formy.

W każdym razie liczę na wygraną z Wolfsburgiem i awans. To będzie prawdziwy test tej drużyny - jutro trzeba wygrać. Nie ma miejsca na klepanie i jeden strzał, trzeba cisnąć. Zobaczymy, czy w takim momencie zespół zda egzamin.

Wróć do „Anglia”