w ogóle to widze są rózne rodzaje tego ustrojstwa, bo najczęściej to robię z samym miesem (kurczak, lub świnka
a, to już wiem co to. Uwielbiam, tylko dużo paćkania się z tym, no i trzeba dać kartoflanki, bo się rozpada.
Robie też cos innego, z piersi kurczaka, z kukurydzą, papryką. Piers mielę w maszynce, paprykę kroję w kosteczki, a kukurydzę w całości i to wszystko po wymieszaniu, na patelnię (bez panierki, na cienkie placki) mistrzostwo świata



