Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 08 gru 2015, 23:34

Od początku.

Najpierw grali młodziki. Po kompromitacji z PSV nie wiedziałem czego można się spodziewać. Skład wydawał się jednak całkiem mocny, więc liczyłem przynajmniej na dobry, wyrównany mecz. I nie zawiodłem się. Wygraliśmy 2:0, a bramki zdobywali Tuanzebe i 17-sto letni Kehinde. Zwycięstwo jednak nic nam nie dało, bo po zwycięstwie PSV na CSKA, zajęliśmy trzecie miejsce w grupie. Szkoda. Szkoda przede wszystkim urazu Rashofrda sprzed kilku tygodni, bo bez niego jesteśmy zupełnie inną drużyną. Nie mamy zmiennika, który mógłby choć zbliżyć się poziomem do młodego Angola. Szkoda przede wszystkim remisu u siebie z CSKA< gdzie cisnęliśmy przez 90 minut, cuda w bramce wyczyniał ruski łapacz i w efekcie tylko zremisowaliśmy. Szkoda. To będzie jednak dobre doświadczenie dla tej młodej drużyny, ale myślę, że trzeba się będzie poważnie zastanowić, czy Nicky Butt to odpowiednia osoba na to stanowisko.

No i seniorzy...
Odpadamy rozgrywając chyba najlepszy mecz w grupie. Moim zdaniem pechowo przegraliśmy. Tym razem najbardziej zawiodła obrona. Przede wszystkim nasz najlepszy zawodnik w sezonie - Smalling. Dobrze spisali się za to młodzianie, chociaż błędów się oczywiście nie ustrzegli. Niewątpliwie jednak postawa Vareli oraz CBJ jest budująca i fakt, że Lui nie boi się na stawiać na młodzież, jest jednym z niewielu pozytywnych aspektów tego sezonu. Po raz pierwszy w sezonie zawiódł mnie Lingard. Wprawdzie tradycyjnie się napracował, ale w przodzie był niewidoczny.

Jestem ciekaw następnych meczów. Gra w przodzie mogła sie całkiem podobać i zobaczymy, w którą to stronę teraz pójdzie. Po odpadnięciu z LM nie rozpaczam zbytnio, bo najbardziej nastawiam się na ligę.

Wróć do „Anglia”