Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 10 gru 2015, 15:02

Nie pasował, bo po prostu grał w ostatnich czasach kiepsko. To ze kiedyś grał fajnie? To i Nani z Clevem grali, ale to oznacza, że trzeba za nimi na każdym kroku płakać? Wszyscy otrzymali swoje szanse, których nie wykorzystali. Jak najbardziej rozumiem, że można danych grajków darzyć sympatią, ale płakać przy każdej okazji? (być może to niesprawiedliwe Mgiggsie, bo nie zweryfikowałem, czy to Twoje pierwsze wspomnienie o Hernandezie, ale kolejny raz o nim czytam tak, jakby miał być naszym zbawcą)

Lui prawdopodobnie liczył, że większą rolę w tym sezonie odegra Wilson, dla którego ewidentnie szykował miejsce. Tyle tylko, że z różnych powodów Angol stanął w rozwoju (a może się cofnął?) i trzeba go było wypożyczyć.

Wróć do „Anglia”