Z tego lamentu, który tu się rozpętał, tylko sprawa Welbecka jest godna pożałowania. Czicza i RVP zostali słusznie odstrzeleni, a powody z jakich odeszli były już omawiane więc nie będę uczestniczył w tej części masochistycznej polemiki.
LVG miał na transfery piedryliardy, a wykorzystał je tylko na sprowadzenie Martiala - nadziei na przyszłość, która notabene okazała się jedynym środkiem rażenia jaki mamy. Brak zakupy jakiegoś kompletnego napastnika odbija się czkawką już któryś rok. Po oczyszczeniu składu zabrakło przemyślanych decyzji i kogoś z głową. I dlatego mamy to co mamy.



