Linia obrony to jedno, ale w kontekście ataku macie do dyspozycji niemalże wszystkich. Martial, Depay, Mata, Lingard, do tego w pomocy potrafiący nie tak mało wskórać w ofensywie Fellaini i Schweinsteiger, niedawno wrócił Carrick, a na ławce siedzi Young.
W tym temacie naczytałem się jak bardzo Rooney Was ogranicza, że nic nie robi, a wszystko jest kreowane pod niego. Jest kontuzjowany od kilkunastu dni, to otworzyło się pole do popisu dla pozostałych. Jaki efekt? Taki sam, jak z Anglikiem, czyli jeden Martial bierze na siebie akcje, drybluje ile może i od czasu do czasu coś wpadnie.
Nie usprawiedliwiajmy brakiem obrońców tego, że Schweisteiger źle podaje, Mata zupełnie stracił formę, zaś Depay to raz lepiej, raz gorzej.



