Na Boga, graliśmy żenadę z Bournemouth, nie z zespołem pokroju CP czy Evertonu. Nawet mimo takich osłabień powinniśmy strzelać takim rywalom bramki bez problemu. Ale tak to jest, jak się gra przez cały sezon asekurancko, z założeniem, że meczu przede wszystkim nie należy przegrać, trzeba trzymać bezpieczny wynik z tyłu, a dopiero potem atakować. No zabił Luj w tym zespole nieprzewidywalność i swobodę w ofensywie, to przy brakach w obronie musi być padło. I jest.
Dla mnie gość jest skończony. I mało mnie interesuje, że stawia na młodzież. Tzn. dobrze, żeby klub zachował swoją tożsamość budowaną przez lata, ale nie mają prawa na tym cierpieć wyniki, bo po to buduje się zespół. Dlatego też dla mnie Carlo >>> Luj i jeśli jest możliwość takiej wymiany, trzeba brać z pocałowaniem ręki.



