Wydawało się, że Stoch zaczynał się już budzić a tu znowu lipa. W tym roku tego TCS nie dołoży do kolekcji. Freundowi superforma też ucieka, za to wygląda na to, że Prevc (Peter) jest w turbogazie i wyrasta na zdecydowanego faworyta TCS. Może wreszcie wygra coś większego bo do tej pory zawsze drugi albo trzeci, poza PŚ w lotach nie może nic wygrać.
Jakby tak oceniać na podstawie tego co się dzieje w Englebergu to wygląda na to, że rządzić w TCS będą oba Prevce, Freitag, może się włączyć ktoś z Norwegów (Gangnes, Forfang) a może Hayobeck bo też coraz lepiej skacze. Freund i Kraft dobrzy i równi ale brakuje błysku. Zobaczymy też na ile niektórym pasuje Engelberg a na ile to znamiona wysokiej formy. Lubię TCS bo tam zwykle ktoś wyskakuje jak królik z kapelusza i zaczyna błyszczeć.



