Nie rozumiem tutaj porownywania ZZ do Pepa czy Lucho - a juz z pewnoscia jesli chodzi o aspekt trenerski. Lucho robil swietna robote i w Barcy B i Celcie, nie udalo sie w Rzymie. Pep wiadomo kim byl i co osiagnal i z pewnoscia wielu w Barcelonie moglo mu wierzyc w to co im wpaja- w koncu przechodzili kolejne szczeble w akademiach jak on wczesniej.
Zizou? Co on ma powiedziec gosciom ktorzy maja lepsze kontrakty niz on mial, kosztowali wiecej, albo w klubowej pilce juz osiagneli wiecej.



