W czasach Zidanea niewielu miało w ogóle komputer, abonament internetowy kosztował około 50zł za 30 minut !! dostępu do internetu miesięcznie. Polski internet bazował na Onecie i Interii, nikt nie słyszał o domenie gmail.com, portale społecznościowe, wróć, komunikatory ograniczały się do raczkującego gadu-gadu i innowacyjnego Tlena, a po braki wiedzy sięgaliśmy do nieinternetowej encyklopedii Wiem, bo miała większą bazę niż wiki. Chcesz mi powiedzieć że oglądałeś wówczas online tydzień w tydzień mecze zespołu którego nie cierpisz?Bienias pisze:podejrzewam, ze jest ich o wiele wiecej. Zidane ma az tak duzy fejm bo w jego czasach cebulaki nie ogladaly meczow co tydzien a jak juz im sie udalo dorwac mecz w necie to jakosc byla porazajaca.ale zidane to dla mnie pilkarz dobry i nic ponadto. widzialem na zywo w TV przynajmniej 10 pilkarzy lepszych od niego
Z dawnych czasow pamietam tez jego dominacje srodka pola jak mlody Xavi krecil swoje koleczka na boskim Zizu.



