Nigdy nie zapomne tego meczu. Byłem calym sercem za Francuzami. Najpierw 2 bramki władował Zidane a Brazylię dobił Emmanuel Petit. Cała Brazylia płakała.
EURO 2000
Też świetne przeżycia. A finał emocjonujący i dramatyczny. Njapierw Włochy strzelają gola. Potem Francja się odradza i strzela gola-1:1. Potem 2:1 i wielka radość u mnie w domu
MŚ 2002
Całym sercem za Francją. Jednak sprawiają wielkie rozczarowanie, zamiast finału zatrzymali sie na fazie grupowej. Potem zacząłem kibicować reprezentacji Niemiec, świetnie przechodzą kolejne drużyny, jednak w finale pokonuje ich fantastyczna drużyna Canarinhos i król strzelców Ronaldo. Turniej był bardzo dobry, jednak przyćmyli go sędzowie, którzy w niektórych meczach sędziowali fatalnie
EURO 2004
"Żabojady" przeszły przez fazę grupową, jednak zatrzymali sie na późniejszych zwycięscach turnieju-reprezentacji Grecji. Potem jakoś moja przyjaźń zakwitła do Portugalii. Nie moglem przeboleć gdy piekna ofensywną drużyna Luisa Scolariego przegrała z defensywą prowadzoną przez Otto Renhagella.
Turniej też dobry, jednak tym razem trochę defensywny, zdominowany przez Greków.


