Saula chwale caly czas i mam nadzieje, ze bedzie tylko lepiej. Przyszly pierwszokadrowiec Rojiblanco mam nadzieje
Carrasco fajnie hasa na tym skrzydle, ale brakuje mu troche poukladania i wlasnie wykonczenia, niemniej jednak jest widoczny na boisku i gra na miare swoich sil obecnie. Nie da sie ukryc, ze czasami pewnie bedziemy tesknic za czasami Ardy...
Atak jest do ogarniecia sie, ale czy to nastapi, to chyba tylko sam Pan Bog wie. ale my kibice jestesmy od tego, zeby wierzyc
Biedy El Nino, lubie go i szanuje, ale gra to katorga...
Kranevitter niewidoczny, ale w koncu nie skupialam sie na nim az tak bardzo.
W obronie tez luzniutko, i tez troche sie martwie o naszego Gimeneza, bo to przeciez rasowy Rojiblanco i szkoda, ze przez obizke formy jego kosztem gra Savic, ktory na ten moment jest mocniejszy, bo Urugwajczyk jakby na bakier z szybkoscia od dluzszego czasu
Moya tez kompletnie wypadl z obiegu, ale trudno sie dziwic- sytuacja niemal identyczna, jak w zeszlym sezonie, tylko wtedy Oblak byl tym w gorszej sytuacji...
Dobrze, ze sie udalo wyrwac remis, ale u siebie chyba trzeba bedzie jednak mocniejsza kadre wystawic.
To czekamy na Celte- nerwy gwarantowane. Cieszmy sie chwilowo z tego lidera!



