Celta miala pecha, ze nie dysponowala swoim najlepszym grajkiem a mnie wciaz trudno uwierzyc, ze udalo nam sie ich ograc na ich podworku. po prostu szok!
Vietto z Antosiem sporo strat a jednoczenie duzo dali nam dzisiaj w ofensywie, choc Antos i tak zawsze trzyma poziom- Francuz po raz kolejny nas ratuje w tym sezonie!
Carrasco fajnie sie wprowadzil w gre po zmianie, choc gola sie dzis po nim nie spodziewalam
Ciesze sie, ze wygladamy znow pewnie w obronie, nawet Gimenez, o ktorym ostatnio pisalam, znow dostal szanse od Cholo i jest nadzieja, ze bedzie gral tak samo dobrze, jak kiedys
Jackson tez ladnie na zmianie, czyzby jednak mozna bylo ostroznie napisac, ze Kolumbijczyk po kontuzji wraca jakby w lepszej dyspozycji?
Troszke slabiej i niewidoczni Koke i nasz nowy nabytek, czyli Augusto.
Cieszmy sie i smakujmy dzisiejsza wygrana oraz fakt, ze ciagle jeszcze jestesmy liderem



