Re: Skoki Narciarskie

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5812
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 116

Re: Skoki Narciarskie

Post autor: Sammyy » 14 sty 2016, 17:50

piotrcies pisze:Stoch 134,5. To jest poważny problem u Kamila, nie jakieś tam drobne błędy. Nie wygląda to dobrze niestety, sezon chyba już na straty. Mam nadzieję, że zajdą jakieś zmiany w polskiej kadrze na nowy sezon, bo wygląda to naprawdę źle od dwóch lat, jeśli chodzi o naszą kadrę.
Ze Stochem jest głębszy problem, niż błędy w skoku. On jest psychicznym wrakiem. Zatracił jakąkolwiek wiarę w woje umiejętności. Po części jest sam sobie winien. Nikt mu nie kazał przed poprzednim sezonem rezygnować ze współpracy z psychologiem. Oczywiście nasz głupi sztab uznał, że skoro Kamil go nie potrzebuje, to i reszta zawodników też nie. I tak nasi skoczkowie od półtora roku nie mają jakichkolwiek konsultacji na tym polu, co jest idiotyzmem. To przekreśla też Kruczka i jego ludzi, bo sami powinni wiedzieć, co jest najlepsze dla całej ekipy. Do tego dochodzi to, o czym niedawno mówił Małysz. Do każdego zawodnika trzeba podchodzić indywidualnie, bo co innego może pomóc, a u nas pracuje się grupowo, co tak naprawdę nigdy nie przynosiło efektów.

Z wypowiedzi Kruczka po kwalifikacjach wynika, że Stoch puścił w stronę sztabu ostrą wiązankę. Atmosfera musi być tam fatalna. Ciekawe czy Stoch zdecyduje się na współpracę z kimś z zewnątrz, jak swego czasu Małysz. To by mu na pewno pomogło. Kamil kiedyś wspominał, że najwięcej zawdzięcza Lepistoe, bo to on go nakierował i pokazał dobitnie co ma poprawić.

Zmiana Kruczka teoretycznie oczywista. Problem w tym, kto na jego miejsce? Jakieś pomysły? Większość osób, które znam chciałoby Pointnera, ale ja nie widzę w Austriaku kogoś, kto odmieni naszych nielotów. Za najlepszych czasów Austrii Schlierenzauer, Morgenstern i chyba Kofler głównie współpracowali ze swoimi trenerami klubowymi, więc ciężko powiedzieć ile z ich formy było zasługą trenera kadry. Negatywne komentarze Austriaków po jego zwolnieniu nie wzięły się znikąd. Współpraca z Zografskim póki co na minus. Bajc też raczej nie. Ostatnie sukcesy osiągał z Jandą dziewięć lat temu. Amerykanki pod jego wodzą też nie wyglądają obecnie za specjalnie. Może odświeżyć Nikunena? Dać szansę Norciciowi? Obojętne kogo wezmą, to będzie spore ryzyko, ale z drugiej strony gorzej niż obecnie nie powinno być.

Wróć do „Inne sporty”