A mi się marzy powrót Króla Fergiego.
Niestety niektórzy byliby pewnie zawiedzeni. Bo gralibyśmy rzekomo nie naszym stylem. Zamiast klepu, klepu. Bach, bach. A i w niektórych meczach byśmy się cofali przed swoje pole karne. Jak to za jego panowania. Cóż pewnie nie wie, że to nie DNA United.



