IMO to trochę nieodpowiedzialne. Najbardziej utytułowany angielski zespół po zdobyciu majstra i odejściu Fergiego trzeci rok tapla się w gównie mimo desperackich prób powrotu do czołówki. I kiedy ten kryzys sięga apogeum my szukamy trenera, który nie zna klubu, realiów ligi, bez sukcesów w pucharach, który nie gwarantuje nic poza tym, że ma przyjemną filozofię gry i fajnie wypadł w jakiejś słabszej ekipie Bundesligi albo La Liga? Trochę niewłaściwy kierunek moim zdaniem.red85 pisze:Widze Pochettno. A jeśli jest to nierealna opcja to zapewne w innych ligach znajdzie się jakiś jego odpowiednik. W ostatnich dwóch-trzech latach ledwo mi czasu starcza na mecze PL, United i młodzików, więc jestem zupełnie do tyłu z innymi ligami
Co innego kiedy zespół ma ukształtowany styl, osiąga sukcesy, zna swoją wartość i trzeba mu tylko szlifu albo impulsu. Wtedy można ryzykować i szukać czegoś nowego i ożywczego. W MU trzeba jednak architekta, który stworzy podstawy i fundamenty dla topowego zespołu. Co z tego, że zespół się czegoś nauczył za Holendra skoro do czegoś na co się da patrzeć jest bardzo daleko? Można brać jakiegoś nołnejma i dalej się kręcić między 5 a 7 miejscem. Za tyle milionów sztuką jest tego nie robić.
Celowo pytam o nazwiska bo wielu sensownych kandydatów na rynku nie ma. Simeone i Emery to ludzie do piłki bardziej bezpośredniej, tu już Mourinho ich przebija choćby z racji sukcesów i znajomości ligi. Tuchel jest raptem rok w BVB i dopiero buduje swoją pozycję, Schmidt czy taki Marcelino póki co są za wąscy w barach żeby się porywać na takie rzeczy, podobnie Favre. Sarri? Może być takim samym wynalazkiem jak Rudi Garcia i po sezonie chemia zniknie. Bielsa jest równie toksyczny co Mourinho i on raczej z wielkim klubem nie stworzy potęgi. Sampaoli to trener reprezentacyjny, z europejską piłką nie miał do czynienia a co dopiero z gigantem w kryzysie, mogłoby się skończyć jak ze Scolarim w Chelsea. Blanc nie ma powodów żeby uciekać z PSG. Jest jeszcze Pellegrini wypchnięty z City. Wspomniany Pochhettino nie ma po co uciekać z Tottenhamu, Levy go nie puści za żadne skarby jak wreszcie dostanie to na co tyle lat pracował. Czy nam się podoba czy nie zespół albo bierze kogoś z własnego kręgu albo musi się uśmiechnąć do Portugalczyka przekreślając dwa lata słodkiego klepania bez większego sensu.
Portugalczyk to nie jest ani idealny ani nawet bliski idealnemu kandydat. Ale jest w stanie przywrócić chemię i organizację w MU, może sprawić, że ten klub znowu będzie zdyscyplinowany i świadomy swojej siły oraz klasy. A to jest równie istotne w jego tradycji jak osławiona praca z młodzieżą. Jak zatrybi to zbuduje sobie pomnik jak w Porto, Interze czy przy pierwszej przygodzie z Chelsea, jak się nie uda to skończy mizernie ale myślę, że w tej chwili ma coś do udowodnienia i jest w stanie zbudować mocną drużynę. Nie widzę kandydata, który w tej chwili może zagwarantować MU podobne perspektywy, byli tacy na rynku ale uciekli do innych klubów. Jak się nie ma co się lubi...



