Romero zaliczył już u nas kilka znakomitych interwencji na linii. Ma typowe braki dla nowych bramkarzy w Anglii w grze na przedpolu, do tego czasem gotowała mu się głowa przy wyprowadzaniu piłki. Mimo to zdaje mi się, że gdyby postawić na niego na dłuższym dystansie, to wcale nie musiałby być zły bramkarz. Może nie na miarę oczekiwań pretendenta do zawojowania Europy, ale do solidnego ligowca? Kto wie.
Baza na konkretny zespół z pewnością jest. DDG, Shaw, Smalling, Darmian, Schneiderlin, Schweinsteiger, końcówka Carricka, Herrera, Mata, Martial, Rooney. Nie wierzę, że z takimi piłkarzami nie dało się atakować mistrzostwa w tym sezonie, jeszcze przy takim City, Arsenalu, Chelsea. Teraz jest kilka znaków zapytania przy Jonesie, Januzaju, Hiszpanach czy Rooneyu, ale nikt mi nie wmówi, że większość z tych piłkarzy już się skończyła. Trzeba kogoś kto wydobędzie z nich ile się da, czyli to co nie udało się van Gaalowi.
Pochettino? To może być niedługo jedno z gorętszych nazwisk wśród managerów, ale też mógłby powtórzyć u nas casus Moyesa. Tottenham to zespół z najlepszym balansem w lidze - najlepsza obrona i jedna z lepszych ofensyw. Ma u nich zastosowanie ta mityczna mieszanka młodości (Alli, Kane czy Dier) z doświadczeniem (Lloris, Verthongen, Dembele) i w praktyce wypada to bardzo udanie. Akcje rozgrywają w różnorodny sposób, Pochettino umiejętnie korzysta z wysokiego ustawiania bocznych obrońców, jednocześnie świetnie zabezpieczając tyły (i tu kluczowy wydaje się być Dier). Osobiście futbol prezentowany przez Spurs bardzo mi odpowiada i jest dosyć zbliżony do tego co chciał wprowadzić van Gaal. Do tego Pochettino nie boi się powierzyć młodym zawodnikom kluczowej roli w zespole - wystarczy popatrzeć jak dobrą grą odpłacają mu się Dier i Alli. Wydaje się więc być odpowiednim kandydatem do United, ale jak pisałem, to też mogłoby się skończyć zawodem. Zbyt krótko pracuje w Anglii, żeby już teraz móc go określić jako trenerskiego kozaka. Z poziomem, którego się oczekuje w United jeszcze do czynienia tak naprawdę nie miał i to byłby kolejny pewnego rodzaju eksperyment. Do tego, jak już pisaliście, wyrwanie go z Tottenhamu jest w obecnych okolicznościach dosyć wątpliwe.



