Nikt Ci tutaj nie broni oceniać w ten sposób zawodnika A, czy B. Zresztą, w czasach gdy święciliśmy triumfy również nie brakowało takich, którzy twierdzili, że jeden z drugim w pierwszej 11-stce to przeciętniacy. Nie w tym rzecz.
Wypominanie jednak jednej zmarnowanej szansy zawodnikowi, który strzelił w tym samym meczu bramkę, a ostatnio regularnie "punktuje", jest w moim przekonaniu mocno niesprawiedliwe.


