podsumowuja wczoraj mecz,
najlepszy na placu z barcy pique. rownie dobrzy busquets-parktycznie bezbledny, alves-swietne wyjscia spod presingu- i messi za gole za akcje z podwojna aysta ktora zepusl najpierw nney potem suarezilla. pomijam ter stegena.
najslabiej wypadl chyba jednak suarez. jakis bezbarwny.
w arsenalu najlepsi na moje oko koscielny (jak zwykle, uwielbiam goscia) no i jakby nie bylo ceh. najsabszy bellerin(a moze spodziewalem sie wiecej po nim).slabiutki tez żiru. to ci z wyjsciowej 11.
barcelona enrique przyzwyczaja juz do "dlugiego wejscia w mecz", zazwyczaj 1.polowy sa o wiele slabsze niz drugie, to jakby odwrotnosc barcy pepa, tam tajfun czesto gesto przechodzil w pierwszym kwadransie a pozniej bylo dogrywanie meczu na stojaka. barca enrike zabija najczesciej po 60 minucie.



