Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12400
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2460
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: HMK » 24 lut 2016, 15:05

janop pisze:A tak serio to co Wy macie z tą siłą lig? Gorzej Wam się ogląda jeśli ktoś nie uznaje, że A jest lepsza od B czy jak?
Nie, przynajmniej nie mi, bo sam lubię popatrzeć na angielską, ale różnica klas jest wyraźna.

Moody wrzucił statystykę na poprzedniej stronie,
Arsenal 0 - 2 Barcelona
Roma 0 - 2 Real
Valencia 6 - 0 Rapid Wiedeń
Sevilla 3 - 0 Molde
Villarreal 1 - 0 Napoli
Marsylia 0 - 1 Bilbao
Od siebie dodam statystyki ligi angielskiej
Arsenal - Barcelona 0-2
PSG - Chelsea 2-1
Augsburg - Liverpool 0-0
Fiorentina - Tottenham 1-1
Midtjylland - MU 2-1
Hiszpania, 6-0-0, 15-0 w bramkach, dziś pewnie Atletico wywiezie jakieś 1-0 z Eindhoven, szykuje się komplet.
Dla porównania Anglia 0-2-3, w bramkach 3-7.

Wszyscy zarzekają się, żeby nie porównywać siły tych dwóch lig na postawie rozgrywek krajowych, bo w Anglii jest ciekawiej, ponieważ więcej drużyn walczy o mistrza. Okej. Nie oceniam na podstawie ligowych zmagań. Jest kolejna rzecz do porównania, wyniki w pucharach. Kolejna rzecz, w której Hiszpania bije na głowę Anglię. Chodźmy dalej, 13/14. LM dla Realu, LE dla Sevilli, 14/15 to LM dla Barcy i LE znów dla Sevilli. W tym póki co Hiszpania ma już 2/3 drużyny w 1x4, a Atletico nie powinno mieć żadnych problemów z Holendrami. Dla porównania Anglia ma już jedną drużynę w plecy, Chelsea ma niekorzystny wynik, a City jak to City lubi robić z siebie pośmiewisko. Nie wiem jak będzie dziś, ale nie zdziwi mnie powtórka sprzed roku z Monaco-Arsenal, niby Londyńczycy mieli łatwo przejść, a Monaco i ta awansowało dalej. Zobaczymy wieczorem.
Zmierzam do tego, że Anglia jest idealnie sprzedawana, jako ta najbardziej wyrównana i z tym się zgadzam. Poziom wyrównania w Premier League jest największy, ale wszystko inne jest na ich niekorzyść. Nie mają żadnej drużyny w TOP4 europejskiej czołówki i z tym nie ma sensu się kłócić.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”