Bardzo podobał mi się sposób w jaki poradził sobie zespół z dzisiejszym wyzwaniem. Wreszcie widać było, że zależy im na grze dla tego klubu. Trzeba podkreślić, że gdyby MU odpadło z Duńczykami, to tylko przez swoją niemoc. Midtjylland miało właściwie jedną okazję, którą doskonale wykorzystali. Słupek Schneiderlina, karny Maty, główka Herrery - na szczęście młodzian Rashford 2 razy znalazł się tam gdzie powinien się znaleźć i dzięki jego golom powietrze zeszło z każdego fana United.
Co to za oszust biegał z 7 do tej pory w tym sezonie? Genialny mecz Depaya i Schneiderlina. Nie pamiętam kiedy widziałem ostatnio taki indywidualny występ w czerwonej koszulce, jaki dziś zanotował Memphis. Ręce same się składały do braw po tych zabawach z piłką. Na pewno pewność siebie mu wzrosła po tym spotkaniu, teraz musi być coraz lepiej z mocniejszymi rywalami. Morgan nie tylko wyborny w destrukcji, ale co ciekawe także w grze z przodu. Nie pokazał nam się z takiej strony w barwach Manchesteru i po dzisiejszym meczu widać, że śmiało można mu powierzać więcej swobody w kreowaniu gry ofensywnej.
Juniorzy po raz kolejny w tym sezonie pokazali, że mamy spory potencjał w młodych zawodnikach i warto dawać im kolejne szanse. Jak już pisałem, szczególnie dobrze wyglądał na prawej stronie Varela. Co zrobił Rashford jest wybitne dla klubu i samego piłkarza. Trochę odstawał dziś Lingard, chyba symulka doszła przy tej sytuacji w polu karnym.
Oczywiście, żeby nie było tak dobrze musiały się napatoczyć urazy Smallinga i Martiala. Oby nic poważnego, bo to już by był cios ostateczny jeśli chodzi o kontuzje.



