Depay był kosmiczny. KO-SMI-CZNY. Niemal każdy jego rajd stwarzał zagrożenie, a kilka zaprezentowanych trików...Fantastyczna sprawa. Zachwycony jestem również bocznymi obrońcami, ale przede wszystkim Varelą, którego występ przypominał najlepsze czasy Rafaela z Diabłej na piersi. BYł wszędzie. Riley też solidny.
A Rashford? Debiut marzeń. Jest Wilson, jest Rashford. Jest na kogo stawiać. Obaj szybcy, świetni technicznie i mogą grać po bokach. Jak to było - akademia United stacza się na dno?
Wynik bardrzo dobry, ale goście chyba moga się cieszyć, że stracili tylko 5 bramek bo sytuacji było znacznie więcej.
Konkludując - kto by był następcą Luiego, mam nadzieję, ze da szanse tym chłopakom i kilku innym, którzy dzisiaj nie zagrali, a wcale gorsi nie są.


