Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 25 lut 2016, 23:14

Co za piękny wieczór! Nie pamiętam kieyd ostatni raz mi się tak mich cieszyła jak oglądałem United, ale pewnie kilka ładnych lat temu. Nie ma nic lepszego niż oglądanie przez kilka lat młodzika, który nastepnie wchodzi do pierwszego zespołu i wygląda nie tylko nie gorzej niż starsi jego koledzy, ale lepiej. A tak właśnie dzisiaj było. Blind i Carrick fatalnie się spisali kiedy mieli jedyną chyba okazję do interwencji, a Mata wprawdzie w drugiej części się poprawił, ale w pierwszej był po prostu słabiutki, a przestrzelony karny to dramat. Słabiutko zagrał rownież Lingard, ale czas na pozytywy, a było ich sporo.

Depay był kosmiczny. KO-SMI-CZNY. Niemal każdy jego rajd stwarzał zagrożenie, a kilka zaprezentowanych trików...Fantastyczna sprawa. Zachwycony jestem również bocznymi obrońcami, ale przede wszystkim Varelą, którego występ przypominał najlepsze czasy Rafaela z Diabłej na piersi. BYł wszędzie. Riley też solidny.
A Rashford? Debiut marzeń. Jest Wilson, jest Rashford. Jest na kogo stawiać. Obaj szybcy, świetni technicznie i mogą grać po bokach. Jak to było - akademia United stacza się na dno? ;)

Wynik bardrzo dobry, ale goście chyba moga się cieszyć, że stracili tylko 5 bramek bo sytuacji było znacznie więcej.

Konkludując - kto by był następcą Luiego, mam nadzieję, ze da szanse tym chłopakom i kilku innym, którzy dzisiaj nie zagrali, a wcale gorsi nie są.
Ostatnio zmieniony 25 lut 2016, 23:18 przez red85, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”