No dobra, ściągnąłem sobie właśnie bramki, bo w TV tylko powtórki oglądałem i:Krzysztof Jarzyna pisze:to powiedz mi Sherlocku, gdzie mial stanac?? za murem:> przeciez po to ustawia mur, zeby zaslonil mu polowe bramki. jezeli bramka ma ponad 7m to stojac na srodku musialby miec ok 2,5m wzrostu, zeby dosiegnac do obu slupkow.Bonso pisze:ale po pierwsze był ustwiony totalnie przy słupkuno jak pilka wylatuje Ci spomiedzy nog obroncow (Bonso pisze:nawet sie nie ruszyl, a powinien choc troche![]()
), po rykoszecie, 6 metrow od Ciebie, to nie wiem czy zdarzylbys zareagowac. a poza tym, to wieksza byla wina muru (w tym wypadku Smolarka), ze sie "poruszyl". bo jak wiadomo, mury sie nie ruszaja.
To co gosc mial zrobic?? wyjsc do pilki na 6 metr kiedy jeszcze przy napastniku byl obronca?? czy dosiegnac pilki, ktory wpadla PRZY SAMYM slupku, w DLUGIM ROGU, a jak wiadomo bramkarz zawsze pilnuje krotkiego.Bonso pisze:Przy drugiej też stał jak pierdoła kompletna, i bylo w tym dużo jego winy, choć Żewłakow też sie popisał...te gole były do obrony na pewno...
Co do pierwszej bramki zdania nie zmienie, bo po odbiciu piłki od muru Przyrowski miał czas, zeby sie rzucić na piłke, a jedyne co zrobił to podniósł noge.
Przy drugiej rzeczywiście nie miał większych szans, poprostu na powtórce mi sie wydawało inaczej, więc sorry. Ale mimo wszystko grał do dupy.



