Graty dla LFC,choć poprzeczki za wysoko nie zawiesiliśmy.Fatalny występ.Najgorsze,że nie potrafiliśmy zupełnie nawiązać walki,bo Liverpool niczego wielkiego nie pokazał dziś, a gromi nas 3:0.Najlepsze,że tylko (albo aż) Leicester odskoczyło i to tylko o jeden punkt.
Dziś w majstra przestałem wierzyć i zaczynam się obawiać czy damy radę obronić miejsce gwarantujące LM.



