Słowa uznania dla DDG, bo chyba jako jedyny z formacji obronnej wywiązywał się ze swojego zadania. Nie radziliśmy sobie z grą w defensywie. Zresztą, od lat sobie nie radzimy jak gramy z rywalem, który za napastników ma silnych fizycznie grajków. Koszmarny był dzisiaj Blind. Koszmarny. Dla Mensaha był to tym bardziej trudny występ, że nie miał obok siebie kogoś ogarniętego. Druga linia w ogóle nie potrafiła przejąć kontroli nad meczem. Przeciwnicy byli jakby zawsze odrobinę szybsi, bardziej zdeterminowani. Morgan wprawdzie starał się ogarniać jak mógł, ale Ander był zupełnie bezbarwny...Podobnie zresztą jak Martial. Nie można tłumaczyć go faktem, że większość meczu spędził na prawej stronie. Rashford tam przeszedł i w kilka minut zrobił więcej zamieszania niż Francuz. Depay się starał, coś z tego było, ale ogólnie jednak gorszy występ niż w ostatnim czasie.
Chwałą jednak dla Maty za piekielnie ważną bramkę


