3 punkty wywalczone w wielkich bólach. Nie będę dublował swoich słów z luźnego tematu, bo mogą się one odnosić do całego meczu. Herrera dzisiaj dla mnie najlepszy, wyglądał tak jak w swoich lepszych meczach z zeszłego sezonu.
Rywale zagrali pod nas, po 3 punkty odrobione do City, Arsenalu i Tottenhamu. Jak widać nie ma co patrzeć tylko na City, bo w tym sezonie dzieją się takie rzeczy, że równie dobrze możemy skończyć rozgrywki na 6,7 miejscu, jak i zahaczyć o podium. Czołówka na pewno potraci punkty, więc przede wszystkim trzeba liczyć na siebie i wygrywać gdzie tylko się da. Coraz większa liczba graczy do dyspozycji van Gaala, co powinno też pomóc. Teraz wyjazd z WBA i można się tam spodziewać ciężkiej przeprawy.



