No przedłużył o 4, ale karny został podyktowany jakoś na styk z końcem tego doliczonego czasu gry. Zanim się ogarnęli z wykonaniem to minęły te dwie minuty.ycu pisze:Ostatnio się zachwycałem Rayo, że gdy przegrywali z Barceloną i dostali jeszcze czerwoną kartkę, to potrafili spiąć poślady i jeszcze wsadzić honorowego gola. Widzę, że w BPL to całkiem zwyczajne zjawisko. Arsenal wyrównał już po tym, jak z boiska wyleciał Coquelin, a Liverpool dzisiaj to już jakieś sadomaso uskutecznia. Przegrywają z CP, płuca zespołu w postaci Milnera dostają czerwo, no to czas na pobudkę. Gol w minucie "90+6" też powoduje uśmiech pod mym wąsem, choć akurat to widuję w Anglii dość często. Jak Iniesta strzelał gola w 95. minucie na Stamford Bridge, to był lament, że mecz powinien się już skończyć. A co powinni mówić fani Crystal Palace w tej sytuacji? Meczu nie oglądałem, ale mogę się założyć, że sędzia przedłużył mecz o 4, max. 5 minut...



