Mamy pierwszą porażkę od pojedynku z Bolognią. Kiedyś to musiało nastąpić i nastąpiło dzisiaj. W sumie mecz mógł się ułożyć zupełnie inaczej gdyby na początku Honda strzelił, ale nie ma co rozpamiętywać. Tak jak pisałem ostatnio - nie mamy takiej jakości, aby seryjnie wygrywać mecze jak Juventus.
Problem jest taki, że jeżeli nasze opcję na zmianę wyniku to Menez (jego akurat można usprawiedliwić kontuzją, ale poza Allesandrią to on gra kompletną kupę po powrocie), Balotelli i Boateng to nie ma co oczekiwać cudów od takiego klubu.
Balotelli powinien już być skreślony. Dostał kolejną szansę a on przespacerował sobie połowę. Nie widziałem w nim niczego co by wskazywało, że mu zależy. Tak się nie zachowuje gracz, który chce uratować karierę. Wykupienie go w lecie będzie kpiną.
Można narzekać na Nianga, ale on nawet jak grał słabo to przynajmniej zapieprzał po całym boisku i pomagał Bacce. Teraz go nie ma to i Bakkę łatwiej odciąć a jego zmiennicy nawet tej pracy w defensywie nie dają.
Boateng po raz kolejny bezużyteczny. Nie mam pojęcia co on w ogóle robi w tym klubie. Nic nie daje po wejściu na boisko. Kompletnie nic.
Bertolacci pod nieobecność Monto dostał szansę by choć trochę się odbić. I zawalił ją koncertowo. Kolejny bezpłciowy występ. Jak już wydaliśmy grubą kasę na pomocnika to Galliani oczywiście musiał to koncertowo zjebać. Grazie.
Kucka dzisiaj najsłabszy występ w Milanie. Tak jak pisałem - w meczach z czołówką gdzie jest potrzebna walka on będzie się wyróżniał, ale jak my potrzebujemy grać piłką to on wiele nie da. Jednak w sumie trudno mu cokolwiek zarzucić, bo każdy wiedział jaki to piłkarz.
Mamy szkielet ekipy, który stworzył się w tym sezonie - Donnarumma, Antonelli, Romagnoli, Bonaventura i Bacca. Wokół nich trzeba budować zespół.



