Cierzniak nie mógł wyprać nawet dresu. Rozumiecie dramat tego człowieka? Teraz może nareszcie wyprać dres i jeszcze Wisła mu za to płaci. Uważam, że to słuszna rekompensata za cierpienia zawodnika, który na każdym kroku podkreśla jak uczciwie się zachował w stosunku do wszystkich.
Szkoda, że komisja ligi swojego czasu nie była w stanie pomóc w podobny sposób Sadlokowi i teraz obie strony cierpią. Chociaż przykład Cierzniaka pokazuje, że brak możliwości gry na poziomie adekwatnym do umiejętności jest dobrym powodem do rozwiązania, więc w przyszłości gremialne rozwiązywanie umów z winy klubu, gdy pracownicy doprowadzą pracodawcę na ostatnie miejsce, nie powinno dziwić.



