Tydzien temu Ruch przegral wygrany mecz, a dzisiaj wygral przegrany. Karma.
Swietnie oglada sie gre Lipskiego, ktory pograzyl dzisiaj ulubiony klub swojego dziecinstwa. Ciekawe gdzie trafi po sezonie, bo raczej Niebiescy nie beda w stanie go zatrzymac na Cichej. Oby tylko nie odbil sie gdzies od sciany jak ostatnio Starzynski w Lokeren.



