Ja na miejscu piłkarzy, bym się odwrócił na pięcie i poszedł do szatni. Będzie misiek jeden z drugim wydawał pozwolenie na to, kto może nosić klubową koszulkę, a kto nie. Rozumiem napiętą sytuację we Wrocławiu, ale chyba się w dupach poprzewracało.cloner pisze: - we Wrocławiu ostro było



