Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 13 mar 2016, 18:54

Taki mecz jakiego można było się spodziewać po bandzie przeciętniaków bez charakteru. O tym, że Blind jest żałosny w roli stopera wiadomo, ale ja nie mogę również ścierpieć widoku Rojo na lewej obronie. Przeciętniak w obronie i słabiak w ataku. Z utęsknieniem czekam na powrót do gry CBJ. Smalling - jak ma wykazać się w obronie to jeszcze ogarnia, ale jak trzeba coś zrobić z piłką to już są problemy. Można na niego liczyć w kolejnych latach, ale mam coraz większe wątpliwości, czy jest to materiał na prawdziwego lidera defensywy. Fellaini, kolejny żałośnie przeciętny zawodnik, który ma...no właśnie, co on ma robić? Podawać nie potrafi, w odbiorze kiepski, jedynie co może zrobić to zgrać z dyńki, albo komuś dać z dyńki, opcjonalnie z łokcia. Ander, czyli Clev ver 2.0. Coś tam biega, coś się stara, ale jakości w tym nie ma. Wyrzuciliśmy ponad 30 baniek na brata bliźniaka Cleva. Świetny interes. Zostawić młodzież, resztę zaorać.

Za dzisiejszy występ malutki plus dla Lingarda, reszta słaba albo żałośnie słaba.

Wróć do „Anglia”