Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 13 mar 2016, 23:35

Twoje przypały też mnie dziwią jak na siłę lubujesz się w szukaniu kozłów ofiarnych wśród wychowanków. Dziwię się, ale nic więcej. Takie życie, ludzie mają czasami swoje "przypały" jak to nazwałeś. Idealny przykład odnośnie ostatniej gadki o Clevie. Wkleiłem do tematu Evertonu pochwalne słowa jakie kierował w jego stosunku Martinez, nawet nic nie komentowałem, że się zgadzam, czy nie wychwalałem pod niebiosa wychowanka United. Cytat z Martineza i to wszystko. Twoja reakcja? Pojazd po grajku, umniejszanie jego wartości (tj "dajmy sobie spokój z rezerwowym Evertonu"). Odpowiedz więc sobie na pytanie, czy to ja mam "przypały", czy może Ty, bo jak widać z mojej perspektywy wygląda to inaczej. Podobnie zresztą było z Gibbo. Nigdy nie twierdziłem, że z niego wielki grajek jest(proszę o cytaty jeśli uważasz, że, "staram sie całemu światu udowodnic jak znakomitymi pikarzami sa nasi wychowankowie.")ale jak zawsze denerwowało mnie jak się robiło z takich grajków kozły ofiarne. Chłopak odszedł do Evertonu, gdzie miał świetny okres (a podobno jego miejsce było w Championship, nie ? Także ponawiam pytanie - ja przesadzam, czy Ty?) i...coś to nam dało?
Nie odniosłem się do czego? Ze Ander to podobny gracz do Toma? serio mam się odnosić do tak kosmicznych wniosków? Wystarczyło oglądać Andera w Bilbao by widziec jak dobrym jest graczem, wystarczy pamietać jego 1 sezon w MU. Mam się odnosić do takich absurdów?Facet w każdym aspekcie jest piłkarzem o klase lepszym od Toma.
Może i jest, ale jak na boisku tego nie widać to jakie ma to znaczenie? Ja mówię jedynie o tym, co widzę na boisku. A patrzysz na takiego Toma w Evertonie i Andera u nas i widzisz różnicę klas? Widzisz, robię dokładnie to samo co Ty robiłeś krytykując kilka lat temu Cleverley'a. Dokładnie to samo. Teraz już nie przywołasz statystyk ilu zawodników w lidze lepiej wypada od Andera? :) Ander prezentuje się bardzo przeciętnie i nie potrafi wziąć ciężaru gry na swoje barki, niczym się de facto nie wyróżnia - ani ogarnięciem taktycznym, ani grą w defensywie, ani kreatywnością. Czegoś Ci to nie przypomina?
Proponuje zestawic jeszcze bastiana obok toma i zrobic z Niemca gracza klasy Anglika- to bedzie w Twoim stylu.
Proponuję albo zamilknąć albo przytoczyć podobne przykłady, których byłem autorem. Myślę jednak, ze to nie ja jestem znany na tym forum z porównywania grajków.

Wróć do „Anglia”