Trudno żeby sytuacja Gibsona była inna jak miał takie kłopoty zdrowotne. Przed licznymi kontuzjami był pierwszą opcją w Evertonie i potrafił się wyróżniać nawet w meczach na szycie. A miał - przypomnę - mieć problem z załapaniem się do klubu z PL. Wtedy kiedy ta przychodził Everton był raczej wyżej w tabeli i jak potwierdzałem tutaj wklejając niegdyś fragmenty z ich forum, byli bardzo zadowoleni z gry Gibbo. Takie są fakty.
Pisz śmiało, ja nie zabraniam. Przestań jednak wmawiać, że to moje słowa, czy inne dyrdymały.Ja mówie czas pisac że Bastain to poziom Cleva bo tez gra słabo w tym sezonie
Ostatni raz, bo widzę, żeś oporny. Takie same zarzuty, jakie śmiało można postawić obecnie Anderowi, stawiano Clevowi. Wymieniliśmy zawodnika, wydaliśmy szmat hajsu i sytuacja jest taka sama - dalej nie mamy lidera drugiej linii potrafiącego wziąć ciężar gry na swoje barki, dalej mamy tam po prostu niezbyt ogarniętego i po prostu nijakiego zawodnika. Łatwiej tego wyjaśnić nie potrafię. Fakt, że porównuje grę tych dwóch zawodników oznacza bardziej, że mocno zawiodłem się na Herrerze niż mam kosmicznie mniemanie o Clevie. Mówię przecież cały czas o wadach zawodników, o ich brakach, a tymczasem zarzucasz mi, że mam o kimś kosmiczne mniemanie. Jesteśmy w ukrytej kamerze, czy co?Po swietnym sezonie piszesz cos innego teraz coś innego. Zestawiania koło siebie Andera i Toma pokazuje tylko Twoje kosmiczne mniemanie o naszych zawodnikach, ja wątpie by ktokolwiek na tym forum pomyslał o tym.
Owszem, był czas kiedy łudziłem się, że Ander będzie czynił stałe postępy i wraz z Matą będą stanowili o sile tego zespołu. Z różnych przyczyn nie wychodzi/nie wyszło. Ślepy jednak nie jestem i nie będę uparcie stał przy swoim zdanie bo...jest moje. Widzę, obserwuję i wyciągam wnioski. A na dzisiaj wniosek jest taki - Herrera jest nijaki, w tym roku skończy 27 lat i trudno wierzyć, że nagle wystrzeli i drastycznie podniesie poziom swojej gry.


